Czy za naszych czasów skończy się era motocykli i zaczniemy… latać?

Airspeeder Mk3 wygląda jak połączenie drona i skonstruowanego wspólnie przez firmy Triumph i Castrol motocykla Castrol Rocket, czyli bolidu, który miał przekroczyć barierę 640 km/h. Ale elektryczny Airspeeder Mk3 nie posiada kół lecz cztery śmigła i 96-kilowatogodzinowy układ napędowy.

fot. Airspeeder Mk3

Masa Airspeedera Mk3 to tylko 100 kilogramów. Maszyna jest w stanie osiągnąć prędkość przekraczającą 120 kilometrów na godzinę. Ale twórcy tej konstrukcji skupili się nie tylko na osiągach, lecz przede wszystkim bezpieczeństwie. Airspeedera Mk3 został wyposażony w system antykolizyjny oparty na radarach oraz słynny LiDar.

Konstrukcja jest wykonana z wytrzymałego włókna węglowego, a wymiana akumulatora ma być niezwykle łatwa i szybka. Chodzi o to, by w czasie ewentualnych wyścigów mechanicy mogli błyskawicznie zmieniać dostępne parametry. O jakich wyścigach mowa?

fot. Airspeeder Mk3

Airspeeder Mk3 ma stanowić wstęp do załogowych wyścigów z wykorzystaniem serii Mk4. Pierwsze egzemplarze mają się pojawić jeszcze w tym roku. 10 bezzałogowych pojazdów będzie testowanych do czasu utworzenia serii załogowych wyścigów, które wystartują już w 2022 roku!

fot. Airspeeder Mk3

Plany są bardzo poważne, a pomysł w zaawansowanej fazie realizacji. Mamy stać się widzami sportowej rywalizacji tych powietrznych bolidów (Mk4) już za rok!

Jeżeli tak się stanie, kto wie, jak szybko widzowie zapragną zobaczyć Mk4 we własnych garażach i dojeżdżać, o pardon, dolatywać nimi do pracy? Oczywiście dziś wydaje się to nieprawdopodobne, ale chyba nikt nie ma złudzeń, że miasta będą rosły, liczba pojazdów, korków i zatorów również, a chwila, gdy nawet motocykle nie będą w stanie przebić się przez centra aglomeracji, zbliża wielkimi krokami.

Przestrzeń powietrzna kusi i obiecuje pełną swobodę.

%d bloggers like this: