Najwyżej położone muzeum motocyklowe w Europie przestało istnieć. Pozostały pytania

Najwyżej położone muzeum motocyklowe w Europie (na wysokości 2175 m npm) spłonęło bardzo szybko. Kiedy na miejsce dotarły pierwsze zastępy strażackie, palił się już duży fragment dachu. Po chwili płomienie objęły cały obiekt, pochłaniając również blisko trzy setki zabytkowych pojazdów, w tym motocykle ponad stu marek. Dlaczego Muzeum Top Mountain Motorcycle było wyjątkowe?

Kiedy około piątej rano w poniedziałek w Top Mountain Motorcycle Museum w miejscowości Hochgurgl nad przełęczą Timmelsjoch przy granicy Austrii i Włoch włączył się alarm przeciwpożarowy, los obiektu był już przesądzony. Wybudowany i otwarty zaledwie sześć lat temu budynek był ukoronowaniem pasji i zainteresowań motocyklowych dwóch braci – Albana i Attili Scheiberów.

fot. Facebook

Ale zgodnie z lokalną tradycją i zwyczajem budynek został zbudowany niemal w całości z drewna. To również świadczyło o jego wyjątkowości, bo dwupoziomowa hala miała powierzchnię trzech tysięcy metrów kwadratowych, czyli mniej więcej dziesięciu domów jednorodzinnych.

Obiektu pilnowały dwie osoby, które nie były w stanie nic już zrobić, podobnie jak przybyłe na miejsce zastępy wozów gaśniczych. Ich załogi skupiły się na kontroli obszaru pożaru oraz późniejszym dogaszaniu pogorzeliska.

fot. Facebook

W momencie pożaru w budynku znajdowało się około 230 zabytkowych motocykli oraz klasyczne samochody sportowe. Na wystawie czasowej prezentowane były między innymi motocykle firmy Indian. Wśród najcenniejszych maszyn, które prawdopodobnie spłonęły, znajdował się dwucylindrowy Indian z 1912 roku czy niezwykle cenny Brough Superior z 1939 roku. Wśród najważniejszych egzemplarzy warto wymienić również historyczny model motoroweru Laurin & Klement z 1905 roku – czyli marki, z której wywodzi się Skoda.

fot. Facebook

W kolekcji znajdowały się również zabytkowe motocykle Harley-Davidson, Matchless, Megola, Moto Guzzi, Münch, Norton, Triumph, Vincent i Zündapp, a nawet Flying Merkel, amerykańskiej firmy z… Milwaukee (później przeniosła się do Middletown w Ohio), której produkcja motocykli trwała bardzo krótko, wyłącznie w latach 1911-1915. Ekstremalnie rzadkie motocykle Flying Merkel osiągają astronomiczne ceny, np. 911 Flying Merkel Board Track Racer został sprzedany w 2015 roku za ponad czterysta dwadzieścia tysięcy dolarów.

fot. Facebook

Podobnie sprawa ma się z wyjątkowymi jednośladami Brough Superior. Mówiąc krótko, nie chodzi wyłącznie o stratę materialną, ale także dziedzictwo i historię, którą te zabytkowe pojazdy reprezentowały i pozwalały poznawać tysiącom zwiedzających, którzy zatrzymywali się przy drodze na przełęcz Timmelsjoch (passo Rombo).

fot. Facebook

Na chwilę obecną wciąż pozostaje jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi. Najważniejsze to dokładna wykaz pojazdów, które znajdowały się w muzeum podczas pożaru. Druga sprawa to liczba jednośladów, które będzie można odzyskać i odrestaurować – o ile w ogóle zostaną jakieś wydobyte z pogorzeliska. Właściciele obiektu i wielbiciele dwukołowej motoryzacji będą chcieli też wiedzieć, co spowodowało pożar i zagładę muzeum. Ostatnie pytanie brzmi: Czy bracia Scheiberowie odbudują niezwykłe muzeum?

fot. Facebook
%d bloggers like this: