Bristol Veloce 500 to ładna nazwa dla chińskiego motocykla. Ale ta metoda przecież się sprawdza, prawda?

Mechanizm wykupywania znanych, ale osłabionych marek i sprzedawania pod ich szyldem nowych motocykli jest nam powszechnie znany, również z naszego lokalnego podwórka. Ale dziś mam dla Was nieco egzotyki, czyli markę Bristol Motorcycles, która aktualnie mocno rozpycha się na… Filipinach.

fot. Bristol Veloce 500

Co ciekawe, na tamtejszym rynku segment 400 cm3 i powyżej tej pojemności określany jest po prostu dużymi motocyklami. Jednym ze najważniejszych graczy jest właśnie Bristol Motorcycles z gamą maszyn w klasycznym stylu.

Mająca korzenie w brytyjskiej firmie znanej wcześniej jako Herald Motorcycles, Bristol kilka lat temu wkroczył na rynek filipiński i odniósł spory sukces w segmencie klasycznych motocykli za pomocą Classic 400i w kawiarnianym stylu. Cała gama modeli jest oczywiście produkowana w Chinach.

Teraz firma zintensyfikowała swoje działania z pomocą nowego Veloce 500. Wyposażony w dwucylindrowy silnik 471 cm3 w układzie równoległym, bliźniaczo podobnym do rodziny Hondy 500, a konkretnie CB500, Bristol Veloce 500 generuje 45 koni mechanicznych.

fot. Bristol Veloce 500

Pod względem konstrukcyjnym Veloce celuje w scramblera dzięki swojemu zawieszeniu o dużym skoku i oponom o szerszym przeznaczeniu. Motocykl jest standardowo wyposażony w podwójne przednie hamulce tarczowe, a pojedyncza tylna tarcza jest wyposażona w ABS. KYB zajmuje się zadaniami związanymi z zawieszeniem tego motocykla, a sportowe opony Pirelli oplatają koła wyposażone w eleganckie szprychy zapewniając estetykę i przyjemny dla oka wygląd.

Bristol Veloce 500 kosztuje 348 000 filipińskich peso (PHP), czyli równowartość około 25 800 złotych. To na lokalnym rynku dość drogo, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że motocykl nie pochodzi od producenta z najwyższej półki. Niemniej jednak chińskie motocykle, takie jak maszyny CFMoto i Benelli, w ciągu ostatnich kilku lat udowodniły swoją niezawodność i jakość. Być może również Bristol w najbliższej przyszłości rozpocznie światową ekspansję i zobaczymy go w Polsce. Tylko… Czy naprawdę tego chcemy?

%d bloggers like this: