Volkswagen nie będzie jednak sprzedawać Lamborghini i Ducati

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Volkswagen rozważa wydzielenie włoskich marek producenta. To może dziwić, bo przecież Volkswagen najpierw połączył, a teraz chce oddzielić od siebie Lamborghini i Ducati. A byłego szefa Lamborghini, obecnego Bugatti, znów uczynił szefem włoskiej firmy. Po co te zmiany?

fot. Lamborghini / Ducati

“Volkswagen musi przejść od kolekcji cennych marek i fascynujących produktów z silnikami spalinowymi, które zachwycają klientów wspaniałą inżynierią, do cyfrowej firmy, która niezawodnie obsługuje miliony urządzeń mobilnych na całym świecie” – powiedział jeszcze we wrześniu bieżącego roku Herbert Diess, szef grupy Volkswagena.

fot. Lamborghini / Ducati

Mówiąc inaczej, kierownictwo w Wolfsburgu wprowadza daleko idące zmiany, aby wzmocnić nacisk na technologię – a to kosztuje. Wyodrębnienie Lamborghini – które jest właścicielem Ducati – i ostatecznie wprowadzenie obu marek lub przynajmniej ich części, na giełdę, ma na celu przyspieszyć strategię elektryfikacji grupy. Technologia elektryczna jest kosztowna, więc sprzedaż Lamborghini pomogłaby sfinansować ekspansję. Wysokooktanowe supersamochody będą miały co raz trudniejszą przeprawę z samochodami o zerowej emisji. Volkswagen musi myśleć perspektywicznie i przyszłościowo.

fot. Lamborghini / Ducati

Ostatecznie Volkswagen zdecydował nie pozbywać się obu wymienionych marek, natomiast jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, czy część Lamborghini będzie notowana na giełdzie, jak sugerowali niektórzy wtajemniczeni, czy też plany te są jedynie kolejną zasłona dymną.

%d bloggers like this: