Aermacchi Harley-Davidson 350 Sprint był oczkiem w głowie jego właściciela. Motocykl skradziono cztery lata temu…

Lubimy historie o szczęśliwym, nieprawdopodobnym zakończeniu. No to posłuchajcie jednej z nich.

Miles McCarvel nie sądził, że kiedykolwiek odzyska swój motocykl. Pojazd marki Harley-Davidson zjechał z linii montażowej w 1972 roku. McCarvel został jego właścicielem niewiele później, jeszcze jako chłopak, i przerobił motocykl podług własnego pomysłu. Maszyna była z nim wiele lat, niestety w 2016 roku pojazd został skradziony z garażu właściciela i ślad po nim zaginął. Aż do teraz.

Fot. Facebook / Miles McCarvel

13 października Miles jak zwykle wracał z pracy. Już z daleka zauważył, że o ścianę garażu jego domu stoi oparty motocykl. Kiedy mężczyzna podjechał bliżej, okazało się, że to jego ukochana maszyna, którą skradziono cztery lata wcześniej!

Co najciekawsze, motocykl jest praktycznie nieuszkodzony, ktoś wyciągnął z niego jedynie akumulator. Licznik kilometrów ujawnił, że harley nie przejechał od dnia kradzieży ani jednej mili!

MCCarvel zrobił zdjęcie swojego czerwonego Aermacchi Harley-Davidson 350 Sprint i zamieścił na Facebooku z podpisem: „Zbudowałem ten motocykl, gdy miałem 20 lat! Cieszę się, że go odzyskałem! Myślę, że na świecie dzieją się również dobre rzeczy…”

%d bloggers like this: