Motocykl nadmuchiwany jak plażowa piłka? To nasza przyszłość?

Wyobraź sobie, że możesz dostosować swój wymarzony jednoślad do preferowanej pozycji kierowcy w niedostępnym wcześniej zakresie. Następnie wyobraź sobie, że możesz przenosić motocykl i przechowywać w małej torbie, bez konieczności martwienia się o garaż, czy masę pojazdu. Taki “motocykl” już istnieje. Nazywa się POIMO.

Fot. Mercari R4D / POIMO

POIMO to skrót od POrtable and Inflatable MObility, koncepcji firmy Mercari R4D. Pierwsza wersja POIMO została zaprezentowana na początku tego roku, a teraz twórcy we współpracy z laboratoriami Kawahara i Niiyama z Uniwersytetu Tokijskiego, opracowali drugi model. Jest to… nadmuchiwany pojazd z możliwością dostosowania do indywidualnych potrzeb. Może to być e-motocykl albo wózek inwalidzki.

Ideą Mercari R4D jest stworzenie środka transportu, który byłby łatwy do przenoszenia i składania, nie miałby żadnych dużych elementów, np. ramy, a do tego usunąłby problemy związane z parkowaniem lub przechowywaniem w domu. Oczywiście twórcy POIMO chcą jednocześnie by pojazd był tak samo wydajny, jak jego bardziej standardowe odpowiedniki.

Projektanci zapewniają, że cały pojazd zostanie zrobiony z tego samego nadmuchiwanego materiału, nawet koła, chociaż nie zdradzają, jak chcą osiągnąć konieczną wytrzymałość. Szczerze mówiąc POIMO nie wygląda zbyt solidnie, ale twórcy obiecują, że użytkownicy nie poczują różnicy między ich pojazdem, a innymi elektrycznymi jednośladami.


Źródło: Mercari R4D / POIMO

Pomysł Mercari R4D wydaje się ciekawy, ale zarówno silnik elektryczny, jak i akumulatory muszą swoje ważyć, więc twórcy POIMO na pewno mają jeszcze wiele przeszkód do pokonania.

Pozostaje jeszcze zasadnicza kwestia, czyli bezpieczeństwa POIMO w normalnym ruchu ulicznym. Nikt nie dopuści do ruchu pojazd, który może nagle zniknąć spod kierowcy, bo najeździe na stary gwóźdź. Nie mówiąc już o problemach ze sterownością i nikłą masą, co sprawia, że POIMO przypomina nadmuchiwanego łabędzia udającego motorówkę.

%d bloggers like this: