Szalone motocykla „Mad Maxa”. Zobacz najlepsze z nich! [część druga]

Według krytyków „Mad Max” George’a Millera redefiniował firmy akcji. Być może tak jest, ale niezliczone, dynamiczne sceny, nie udałyby się bez motocykli występujących w filmie. Oto druga piątka najlepszych maszyn!

W „Mad Maxie” podziwialiśmy wiele niezwykły scen motocyklowych. Aby mogły się udać, konieczna była współpraca wielu specjalistów. Wśród nich znalazła się legenda off-roadu Stephen Gall, koordynator kaskaderów Guy Norris i scenograf Colin Gibson, który stworzył survivalowy wygląd pojazdów używanych w filmie.

Fot. Mad Max

Obok samochodów osobowych i ciężarowych, na potrzeby filmu zbudowano 47 motocykli. Gama modeli objęła Yamahę WR, YZ i Tenere 660 z kilkoma specjalnymi wersjami R1, Gold Winga i Royal Enfielda z wózkiem bocznym. Większość motocykli dostarczyła Yamaha. Co ciekawe, po zakończeniu zdjęć dziesięć egzemplarz wróciło do japońskiej firmy, ponieważ były to australijskie modele przedprodukcyjne.

Motocykle do „Mad Maxa” budowało sześciu mechaników. Do ich zadań należało również utrzymanie pojazdów w dobry stanie technicznym na planie filmowym. Z reguły, gdy przed kamerą pojawiał się jakiś heroiczny wariant motocykla, z tyłu znajdował się jego identyczny duplikat. Pozwalało to eliminować przestoje, gdy maszyny pierwszoplanowe odmawiały posłuszeństwa.

Sceny z udziałem motocykli kręcono w Namibii w południowo-zachodniej Afryce. Zajęły większość miesięcy z 2012 roku. Była to ogromna operacja z ekipą filmową liczącą 1500 osób i 55 aktorów. Na planie pracowało również ponad 100 kaskaderów.

Fot. Mad Max / Warner Bros

„Mad Max” trafił do kin w 2015 roku i odniósł spektakularny sukces finansowy. W sumie film przyniósł blisko 376 milionów dolarów przychodu przy budżecie wynoszącym 150 mln dolarów.

Sidecar Royal

Oparty na singlu Royal Enfielda pojazd ma boczny wózek pasujący do stylistyki Fury Road. Pojazd nie występuje w głównej roli, ale jest integralną częścią scen z udziałem koczowniczego plemienia pustynnych motocyklistek zwanych Vubalini.

Fot. Sidecar Royal / Warner Bros

Podobnie jak Desert Sled, maszyna została ozdobiona licznymi fragmentami materiałów, łącznie z bakiem obszytym dywanem, czy siateczką ze starej pończochy, która przesłania przedni reflektor. Dopiero na statycznym zdjęciu można tym wątpliwym ozdobom przyjrzeć się lepiej. W filmie nie ma na to czasu. I chyba dobrze.

Survival Wing

Oparty na Gold Wingu pojazd wymagał bardzo dużo pracy, która zaowocowała spektakularnym efektem wizualnym, ale miała też słabe strony, które ostatecznie przeważyły, dlatego w filmie nie zobaczyliśmy Survival Winga pędzącego po pustyni.

Fot. Survival Wing / Warner Bros

Jeżdżąca komoda ma obszerny stelaż w tylnej sekcji i duży fragment sprężynującej siatki wyciętej z łóżka polowego – widać go w przedniej sekcji motocykla. I jeszcze ten odlotowy pióropusz z piór. Ale to, co dobrze wygląd na ekranie, niekoniecznie sprawdza się w życiu. Maszyna była tak ciężka, niewygodna i niestabilna, że nikt nie chciał na niej jeździć.

It’s Gas Gas

Na planie znalazły się dwie maszyny od Gas Gas – hiszpańskiej marki produkującej motocykle trialowe i enduro. Drugi z tych pojazdów był w zapasie. Oba trialowe brzdące to standardowe modele z bardzo małymi przeróbkami. Okazały się również najłatwiejsze do jazdy po stromych podjazdach i skałach, co widać w scenie, gdy konwój przejeżdża przez górską przełęcz.

Fot. It’s Gas Gas / Warner Bros

Gaz pojawia się również w dramatycznym momencie, gdy Rock Rider przejeżdża pod War Ring i chwyta za nogi Charlize (a w zasadzie jej dublerkę, kaskaderkę Dayne Grant) w chwili, gdy bohaterka próbuje uciec. Swoją drogą, pochodząca z Nowej Zelandii Grant działa w branży kaskaderskiej już od ponad 20 lat. Zaczynała w filmie pt. „Xena: Wojownicza księżniczka”.

Mad-Ass R1 Dirtbike

Ten motocykl był podobno faworytem ekipy filmowej za sprawą brzmienia silnika, rozkręcającego się do 14 000 obr./min. Nie bez znaczenia był fakt, że dobrze radził sobie w niemal każdych warunkach. Niektóre R1 miały również końskie siodło zamocowane na kanapie, co było sprytnym pomysłem na dostosowanie motocykla do stylistyki filmu. Problem był tylko taki, że siodła były niewygodne – koński grzbiet jest o wiele szerszy od motocykla.

Fot. Mad-Ass Dirt Bike / Warner Bros

Motocykl był używany we wszystkich ujęciach grupowych pościgów. Właściwie od razu wiadomo, skąd wzięła jego popularność. Spójrzcie tylko na ten „byczy łeb”, zadarty ogon i tyczki Dio abordażu. Ta maszyna wygląda groźnie! Ekipa filmowa nazywała ten motocykl „number-plate” ze względu na osłonę silnika wykonaną z tablic rejestracyjnych.

Sentimental Favourite

Zładowany sprzętem R1 rzeczywiście wyglądał, jakby od zawsze istniał w świecie Mad Maxa. Ekipa włożyła wiele wysiłku w to, aby wszystkie egzemplarze z założonymi długimi wahaczami, pracowały bez problemów.

Fot. Sentimental / Warner Bros

Ten motocykl nie był maszyną pokazową i dobrze sobie radził z wyzwaniami, jakie stawiała przed nim ekipa filmowa. Zanim trafił na pustynię, kaskaderzy zabrali go na Golden Coast, gdzie udanie przeszedł testy. Problem stanowił tylko majdan umieszczony w tylnej sekcji. Oczywiście kanistry są puste, a toboły wypełniają lekkie materiały, ale całość potrafiła się zsuwać na jedną lub drugą stronę, nawet pomimo niewidocznego wzmocnienia stelażem, który ukryty jest wewnątrz tej konstrukcji.

Która maszyna podoba się Wam najbardziej?

%d bloggers like this: