Trzy lata temu straciliśmy Victory – markę, która mogła być wielka

Kiedy produkcja marki Victory została zakończona w 2017 roku, ostały się nie tylko motocykle w rękach tysięcy właścicieli, ale również dziedzictwo. Niektórzy uważają nawet, że odejście Victor pozostawiło na rynku lukę, która nadal istnieje. Podczas gdy wielu wielbicieli dwóch kółek twierdziło, że rynek został dawno nasycony cruiserami w amerykańskim stylu, Victory oferowało coś innego. 

Victory zaoferowało nową opcję pozostającemu w stagnacji segmentowi dużych krążowników dokładnie wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebował. A gdy tylko zaczęło się robić ciekawie, Polaris zgasiło światło i zamknęło wszystkie projekty z „V” w tytule. Oto krótka historia największej amerykańskiej marki, jaka mogła istnieć.

Początki Victory

Koncepcja Victory pojawiła się po raz pierwszy w 1994 roku. Polaris Industries, firma znana z niemałych sukcesów w produkcji sprzętu dla takich sportów, jak narty wodne, quady i skutery śnieżne, ogłosiła plan wejścia w segment motocykli. W tym celu firma rozpoczęła badania rynku, które przyniosły interesujące wyniki.

Polaris zorientowało się, że na rynku jest miejsce dla rywala Harley-Davidsona. Duże amerykańskie krążowniki były (i zawsze będą) popularne, ale konsumenci szukali innego producenta, któremu mogliby zawierzyć. Chcieli alternatywy dla Harleya-Davidsona, co nie znaczy, że gigant z Milwaukee miał problemy ze sprzedażą. Wręcz przeciwnie.

W połowie lat 90-tych sprzedaż motocykli gwałtownie wzrosła, a firmy takie jak Harley-Davidson przeżywały bezprecedensowy boom sprzedaży. Polaris zdecydowało się wykorzystać ten rosnący popyt, oferując bardziej przystępny cenowo, ale nadal produkowany w Ameryce produkt.

Fot. Victory V92C / Motorcycle Cruiser

W 1997 roku narodziło się Victory. W tym samym roku Polaris przedstawił nowego amerykańskiego krążownika, model V92C.

Victory V92C został wprowadzony do sprzedaży w 1998 roku. Nowy gracz w stawce wyposażony został w silnik V-twin o pojemności 1507 cm3, co czyniło go największym krążownikiem na rynku w tym czasie. Ale w tym świeżym ekscytującym modelu, było coś więcej, niż tylko rozmiar.

Silnik był nowoczesny. Charakteryzował się świetną inżynierią, która zaowocowała płynną, szybką i zawsze dostępną mocą, przewyższającą wszystko, co Harley-Davidson miał w ofercie. Jeśli to nie wystarczyło, nowy model Victory V92C szczycił się wyjątkowym, nawet dziś przyciągającym oko, wyglądem.

Fot. Victory V92C

Styl retro dominował w wyglądzie V92C, poczynając od zbiornika do tylnej sekcji. Wzorując się na samochodach z lat 30. ubiegłego wieku, nowy jednoślad Victory zachwycał czystą formą i surową prostotą. Nie był w żadnym stopniu przesadzony, ale też nie sprawiał wrażenia standardowej maszyny. Krył w sobie jakąś tajemnicę, którą chciało się poznać sadowiąc w siodle i jadąc w siną dal.

Co więcej, cały motocykl był prawie w 100 procentach amerykański, co miało niebagatelne znacznie dla kochających swój kraj i obnoszących się z tym uczuciem Amerykanów. V92C wyprodukowano w Minnesocie i Iowa. Wszystko było amerykańskie, może poza hamulcami Brembo i brytyjskim systemem wtrysku paliwa. Tak pojawiły się motocykle Victory, rozpoczynając nową erę dla amerykańskiego przemysłu motocyklowego.

Powrót Indiana

Sukces nie nastąpił w ciągu jednego dnia. Podobnie jak wiele początkujących marek, Victory potrzebowało kilku lat, aby ugruntować swoją pozycję na rynku. Do 2002 roku marka zaczęła przynosić zyski. Umożliwiło to ekspansję kusząc Polaris do opracowywania nowych modeli i poszerzania oferty produktowej.

Jednym z najbardziej niezwykłych i ekscytujących motocykli Victory, które trafiły do produkcji, był Victor Vision. Nowy model pojawił się po raz pierwszy w 2008 roku. Była to maszyna turystyczna zbudowana w oparciu o dziedzictwo tradycyjnych amerykańskich turystyków, ale z futurystyczną przewagą.

Fot. Victory Vision . Motor.nl

Vision ma finezyjne łuki dokładnie w tylu miejscach, w ilu potrzeba. To już sztuka, bo przy tak odważnych projektach, bardzo łatwo przesadzić. Styliści, którzy pracowali nad Vision, wykonali niesamowitą pracę i osiągnęli spektakularny sukces.

Nadejście Vision było jednak nie w czas, zbliżał się kryzys gospodarczy z 2008 roku. Sprzedaż okazała się nie tak wysoka, jak oczekiwano. Mimo to, Victory udowodniło, że jest marką, która potrafi wprowadzać innowacje i jest czymś więcej niż kopią Harleya. Ten entuzjazm pomógł utrzymać sprzedaż na wysokim poziomie pomimo globalnych trudności ekonomicznych.

Sukces Victory zwiększył zainteresowanie Polaris rynkiem motocyklowym. Doprowadziło to do tego, że szefowie firmy zaczęli wpompowywać w nowe przedsięwzięcie bardzo poważne pieniądze. Inwestycja ta była doniosłym wydarzeniem dla amerykańskiego przemysłu motocyklowego, ale przyniosła efekt domina, który w kolejnych latach oznaczał koniec Victory. To wcale nie musiało się jednak zdarzyć!

Fot. Victory Vision / topspeed.com

W 2011 roku Polaris zakupiło dawną amerykańską markę Indian i ożywiło ją na miarę XXI wieku. Z rodowodem sięgającym wcześniej niż Harley-Davidson, Indian jest prawdziwym dziedzictwa dwukołowej branży w Stanach Zjednoczonych a fakt, że nie może poszczycić się ciągłością produkcji do naszych czasów, jak Harley-Davidson, nikogo w gruncie rzeczy nie obchodzi.

Uzbrojony w dwie imponujące marki w swoim portfolio, Polaris planowało promować Victory, jako współczesną lub nawet przyszłościową markę cruiserów, jednocześnie pchając Indiana, jako bardziej tradycyjnego producenta bazującego legendach marki z przeszłości. Marka Victory przeznaczona została dla bardziej nowoczesnych klientów. Razem obie marki stały się potężną siłą i udało im się zdobyć imponujący procent udziału w rynku motocykli w USA.

Nowy kierunek?

W 2015 roku Polaris po raz kolejny rozszerzył swoje portfolio, kupując Brammo, czyli amerykańskiego producenta motocykli elektrycznych. Aby utrzymać znaczenie Victory jako innowacyjnej marki, Polaris zdecydował się wypożyczyć technologię Victory do Brammo, aby wprowadzić na rynek Victory Empulse. Nowy pojazd został pierwszym motocyklem elektryczny tej marki – który zasadniczo był Brammo ze znaczkiem Victory. I był absolutną petardą!

Fot. Victory Empulse TT / Victory

W 2016 roku motocykl Victory Empulse RR ścigał się na Pikes Peak i zdobył drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów oraz pierwsze miejsce w swojej klasie. Zasilany etyliną odpowiednik Empulse’a, Victory Project 156, również zdominował swoją klasę i uzyskał wysokie, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Warto przypomnieć, że nieco wcześniej Victory zapewniło sobie także drugie miejsce w elektrycznym TT Isle of Man.

Victory Empulse – nowe rozdanie

Nowy punkt zwrotny uzyskany dzięki znaczącym sukcesom wyścigowym w kierunku motocykli elektrycznych był nieoczekiwanym bonusem. Nie przeszedł bez echa. Został pochwalony przez prasę motocyklową, branżę i motocyklistów. Nowa rasa amerykańskich motocykli była w drodze.

Jednak dla tradycjonalistów Victory zaoferowało także nowy, elegancki krążownik, który nawiązywał zarówno do zmieniającego się świata, jak i dziedzictwa dwóch kół. Tym modelem był Victory Octane.

Victory Octane. Fot. Victory

Faktem jest, że Octane dzielił wiele DNA z Indian Scoutem, to jednak był to świeży model, który pomógł ponownie umieścić Victory w centrum uwagi. Niestety, ten nowy i ekscytujący kierunek dla rozwoju Victory, był krótkotrwały. Kiedy wszystko zaczęło się układać a przyszłość marki rysować bardzo wyraźnie, a co najważniejsze, zupełnie nieźle, marzenie o Victory się skończyło.

Koniec Victory

W styczniu 2017 roku Polaris wydało komunikat prasowy informujący, że Victory zakończy działalność i marka zostanie zlikwidowana. W informacji dla mediów, branży i motocyklistów wyjaśniono, że marka Victory nie jest już rentowna, a w zasadzie, że aby stała się rentownym produktem, potrzebne są znaczące inwestycji. To była prawda.

W ciągu ostatnich pięciu lat istnienia Victory udało się osiągnąć zysk dopiero w trzech z tych lat. Co więcej, Victory osiągało znacznie słabsze wyniki w porównaniu ze świetnie rokującym Indianem.

Victory Judge. Foto: Red Iron Indian Victory

W krótkim czasie marka symbolizowana przez profil starego wodza przekroczyła sprzedaż Victory i osiągnęła większy zysk. Wydawało się również, że potencjał Indiana jest o wiele większy niż Victory kiedykolwiek mógł być, ponieważ klienci wydawali się preferować wygląd, historię i styl dawnej-nowej marki od innowacyjnego, ale polaryzującego odbiorców Victory.

“Biorąc pod uwagę znaczne dodatkowe inwestycje, jakich wymaga Victory, aby uruchomić nowe globalne platformy, które odpowiadają zmieniającym się preferencjom konsumentów, a także biorąc pod uwagę znaczący postęp i potencjał wzrostu Indian Motorcycles, decyzja o skupieniu energii i inwestycji Polaris w tę ostatnią markę, staje się całkiem jasna” – ujawniał komunikat prasowy.

Produkcja wszystkich modeli Victory została wstrzymana w fabryce w Iowa. Istniejące zapasy zostały wyprzedane, a historia Victory nagle się zakończyła. Tak po prostu.

Dziedzictwo Victory

Motocykle Victory już nie zjeżdżają z linii montażowej, ale dziedzictwo marki żyje dalej. Istniejące modele są nadal w pełni sił, pojawiają się w sprzedaży w drugim obiegu, maja wielu wielbicieli i fanów. Co ważniejsze, Polaris zapewnia części i wsparcie dla dealerów jeszcze kilka lat, do 2027 roku. Być może marka przestała istnieć, ale jest pamiętana nie tylko z powodu doskonałej oferty ponad 60 motocykli. Oto kilka kluczowych rzeczy, które Victory wniosło na w segment cruiserów:

Ethel the Evil Octane. Foto: Victory Motorcycles

Po pierwsze, Victory skutecznie konkurowało z Harleyem-Davidsonem. Marka wyprodukowała w Ameryce cruisery, które konkurowały z motocyklami z Milwaukee jakością, a także znacznie niższą ceną. Nigdy wcześniej nie było tak przystępnych cenowo V-twinów amerykańskiej produkcji.

Po drugie, Victory udało się zerwać z tradycyjnymi amerykańskimi stereotypami dotyczącymi krążowników. Futurystyczne i odważne kształty zastąpiły chrom i tradycyjne elementy nadwozia kojarzone ze sceną cruiserów. Może nie wszystkim, ale Victory udowodniło, że na rynku krążowników może dziać się o wiele więcej, niż wcześniej sądzono.

Wreszcie Victory wprowadziło sportowe zacięcie na scenę cruiserów. Marka nie tylko brała udział w światowej klasy zawodach, ale także dodawała nieoczekiwane części i akcesoria poprawiające wydajność do swoich modeli seryjnych. Hamulce Brembo były w standardzie, a tylne zawieszenie w modelach Victory naprawdę dominowało nad konkurencją.

Victory już nie istnieje i nie wróci, ale dziedzictwo tej wyjątkowej marki żyje w motocyklach Indian i będzie kontynuowane w następnym rozdziale historii Polaris. Ten rozdział już powstaje.

%d bloggers like this: