KTM 200 Duke trafi wreszcie do Stanów. Dlaczego Austriacy nie sprzedają go w Polsce?

KTM 200 Duke nie jest nowym modelem w ofercie austriackiej marki, ponieważ dostępny jest na różnych rynkach świata, a przede wszystkim azjatyckich, od kilku lat (w Polsce obecnie nie występuje w ofercie dystrybutora). Niewielki motocykl o mocy 25 KM to doskonały wybór do miasta, ale w USA będzie to nowość.

W Ameryce Północnej jest już KTM 390 Duke, co sprawia, że dodanie modelu o pojemności 200 cm3 jest ciekawym rozwinięciem segmentu „Ready to Race” . Wyprodukowany w Indiach KTM 200 może być również silnym rywalem cenowym dla rodziny motocykli o mniejszej pojemności, ponieważ spodziewana cena ma wynieść ok. 4 tys. dolarów, czyli aż o 1,5 tys. mniej niż KTM 390 Duke.

Fot. KTM 200 Duke 2020

Z wysokim siedziskiem i niską masą (140 kg na sucho), KTM 200 Duke powinien być motocyklem, na którym początkujący wielbiciele dwóch kółek bez problemu się odnajdą. W połączeniu z niską, jak na warunki USA ceną, KTM 200 Duke jest prawie tak tani jak Honda Grom, ale to nadal pełnowymiarowy „prawdziwy” motocykl.

W Polsce KTM 200 Duke z roczników od 2012 pojawia się w sprzedaży z drugiej ręki, często w bardzo atrakcyjnych cenach (ok. 7-9 tys. zł), natomiast kategorii nakedów najmniejszą pojemność ma KTM 125 Duke. Zaraz po nim występuje KTM 390 Duke. Pierwszy z wspomnianych modeli można zakupić od 19 900 zł, natomiast drugi dostępny jest w cenie 22 800 zł.

W Polsce KTM 200 Duke nie ma racji bytu. Małym, miejskim motocyklem, na dodatek dostępnym dla kierowców posiadających wyłącznie prawo jazdy kategorii B, jest KTM 125 Duke. Z kolei wariat 390 Duke jest niewiele droższy, a znacznie mocniejszy. Model o pojemności 200 cm3 po prostu nie znajduje wystarczająco wielu nabywców.

%d bloggers like this: