8 sposobów na szybką moto-glebę

Jazda na motocyklu daje fantastyczną przewagę w poruszaniu się w ruchu ulicznym, ale nie jest pozbawiona wad. Niezależnie od tego, czy przez całe życie byłeś oddanym sprawie motocyklistą, czy dopiero zaczynasz przygodę z dwoma kółkami, drogi zawsze są takie same. A to oznacza, że możesz wpaść jedną lub kilka pułapek.

Dowiedz się o najczęstszych usterkach dróg, a może w podbramkowej sytuacji unikniesz wywrotki.

Nieśmiertelne dziury

Dziury pojawią się w wyniku wielu sezonów zmiennych warunków pogodowych. Gdy jesienią i zimą pada deszcz i ostatecznie zamarza, lód jest sprawcą, co raz większych i głębszych dziur. Nie trzeba nikogo przekonywać, że uszkodzona nawierzchnia to ryzyko wypadku, ale równie groźna jest stała, powtarzająca się jazda po nienaprawianej nawierzchni – na przykład w opcji trasy do pracy.

Foto: materiały prasowe

W dalszej perspektywie może to prowadzić do uszkodzenia zawieszenia albo kół, na przykład pęknięcia opony albo zakłócenia skuteczność hamowania. Nawet jeśli nawierzchnia zostanie naprawiona, niewidoczna usterka motocykla nie zniknie, tylko będzie się z czasem pogłębiać. To dlatego tak ważna jest krótka, ale uważna inspekcja motocykla przed jazdą.

Kolejny i pofałdowania

Koleiny powstają głównie z powodu zbyt intensywnego użytkowania dróg, przeładowanych pojazdów i kiepskiej jakości nawierzchni. Koła motocykla mają tendencję do podążania koleinami dróg. Jest to szczególnie groźne dla jednośladów, ponieważ może powodować nieoczekiwaną utrudnienie w przypadku koniecznej zmiany, korekty kierunku jazdy. Na dodatek koleiny bywają wypełnione wodą podczas i po deszczu, co zwiększa ryzyko aquaplaningu.

For. carmina.pl

Pofałdowania to powód niezliczonych wypadków motocykli, szczególnie przy większej prędkości, kiedy maszyna zostaje dosłownie wyrzucona w powietrze. Nawet krótka utrata przyczepności jest bardzo groźna dla kierowcy.

Niebezpieczne pobocze

Jeśli musisz zjechać na pobocze w sytuacji awaryjnej, upewnij się, że nie dołożysz sobie nowych problemów. Pobocze może stanowić zagrożenie głównie wtedy, gdy natrafisz na żwir zalegający przy krawędzi drogi. Luźny materiał utrudnia zachowanie kontroli nad pojazdem. Ostre hamowanie na żwirze może doprowadzić do wywrotki. W przypadku zatrzymania się na poboczu należy zawsze zachować szczególną ostrożność.

Pozostałości po burzy

Latem burze bywają bardzo gwałtowne. Oznacza to nie tylko dużo zielonych złomków i szczątków na drodze, ale też kaskady wody, które niosą ze sobą piach, żwir, błoto i inne zanieczyszczenia. Naturalną koleją rzeczy skupiamy się na połamanych gałęziach i innych, większych obiektach, które spadły na asfalt w czasie burzy, zupełnie natomiast nie dostrzegamy i nie pamiętamy o innych zagrożeniach. Szczególnie uważajcie na zakrętach. W tych miejscach czasu na reakcję jest jeszcze mniej.

A smary i tłuszcze płyną i płyną

Jeśli jesteś doświadczonym motocyklistą, prawdopodobnie znasz ryzyko jazdy w słoneczny dzień po ulewnym deszczu. Jeśli od ostatniej nawałnicy minęło już trochę czasu, na drodze zdążył zgromadzić się olej, ropa, benzyna i mikroszczątki gumy. Gdyby drogi były idealne, to wszystko zostałoby po prostu spłukane z nawierzchni pozostawiając ją czystą. Ale po pierwsze drogi nie są idealne, po drugie woda nie jest idealnym rozpuszczalnikiem. Nawałnica wystarczy natomiast żeby przepchnąć cały ten materiał w koleiny lub inne zagłębienia drogi. To wiele naprawdę śliskich miejsc, na które możesz natrafić.

Pasy i przejścia dla pieszych

Na pewno wiecie, że dawniej stosowano farby, które były mało odporne na ścieranie, ale bardzo śliskie, co groziło wywrotką. Obecnie używane są farby z domieszką gumy lub innych substancji, które sprawiają, że pomalowana nawierzchnia jest chropowata.

Fot. campbellandassociateslaw.com

Dobra praktyka motocyklowa nie zmieniła się jednak od lat i jeśli nie musimy, lepiej nie najeżdżajmy na pasy dla pieszych i inne oznaczenia poziome.

Zarastanie… dróg

Problem może wydać się błahy i rzadko spotykany, bo kiedy ostatni raz jechałeś asfaltową nitką, której degradacja posunęła się tak daleko, że w szparach zdążyły wyrosnąć rośliny, a pobocze wygląda niczym plan filmowy do Jumanji? To nieczęste zjawisko, ale dlatego również bardzo niebezpieczne. Po prostu nie wiesz, jak zachowa się motocykl po najechaniu na zielsko lub łachę mchu porastającą pobocze. Generalnie należy pamiętać o jednym. Tego typu niespodzianki staja się jeszcze groźniejsze po deszczu. No i nie najeżdżamy na zielsko!

Droga naprawiona! Można jechać?

Od czasu do czasu, gdy droga zostanie naprawiona, wykonawca decyduje się na uszczelnienie mniejszych uszkodzeń za pomocą bardzo dobrzej penetrującego, płynnego asfaltu, który po stwardnieniu tworzy mozaikę wijących się, wąskich pasów. Mają one szerokość opony motocykla, a ich cechą charakterystyczną jest… bardzo śliska powierzchnia. Na YouTube znajdziecie liczne przykłady wywrotek na tych z pozoru mało groźnych przeszkodach.

Czy to już wszystko?

Oczywiście nie. Nie wspomnieliśmy na przykład o liściach, ale akurat problem zasypanych nimi, lokalnych dróg, pojawia się dopiero jesienią. Zdarzają się również inne, rzadsze problemy. A może chcielibyście wspomnieć o zagrożeniu, które wynika z Waszej, motocyklowej praktyki? Podzielcie się z nami uwagami.

%d bloggers like this: