Niedługo mija pięć lat od pojawienia się BMW Vision Next 100. Czy teraźniejszość jest bliższa wizji BMW sprzed kilku lat?

Motocykl przyszłości pojawił się w 2016 roku i został przygotowany wraz z trzema innymi pojazdami z okazji 100 urodzin BMW. Pozostałe projekty to budzący sporo kontrowersji, futurystyczny Rolls-Royce (brytyjska marka należy do BMW) oraz dwa inne czterokołowce, z których jeden, czyli sportowy BMW Vision M Next, wypłynął ostatnio w nowej odsłonie.

Tą samą drogą zmierza teraz motocykl. Szef Działu Projektowania BMW, Edgar Heinrich, powiedział: „Gdy projektujemy motocykl, zazwyczaj wybiegamy myślami pięć, dziesięć lat do przodu. Dlatego możliwość sięgnięcia dalej w przyszłość była dla nas szczególnie ekscytująca i bardzo kusząca”.

Fot. BMW Vision Next 100

Mówiąc inaczej projekt, który w 2016 roku wydawał się równie prawdopodobny jak farmy na Marsie, jest bliższy aktualnym trendom jak nigdy dotąd. Jednocześnie BMW zdaje sobie sprawię, że klienci potrzebują również pojazdów przejściowych, których wizja nie będzie wydawała się czystym science-fiction. To dla nich powstają nowoczesne, ale jednak odrobinę bardziej konwencjonalne w formie projekty w rodzaju Vision DC Roadstera, którego poznaliśmy w połowie 2019 roku na konferencji NextGen w Monachium.

BMW Vision Next to coś innego. Ten pojazd zbudowano bez oglądania się w tył i z zastosowaniem wszystkich możliwych nowinek technologicznych. Maszyna łącząca świat cyfrowy i analogowy zbudowana została w oparciu o tzw. Flexframe, czyli ramę, która potrafi „zginać się” podczas pokonywania zakrętów. Kierownica nie jest połączona w sposób mechaniczny z przednim kołem. Vison samoczynnie utrzymuje równowagę: nie ma mowy o przewróceniu się, a motocykl nie potrzebuje podpórki.

Fot. BMW Vision Next 100

Automatyczna równowaga umożliwia motocyklowi zachowanie stabilności zarówno podczas jazdy, jak i postoju. Układ ten zwiększa bezpieczeństwo motocyklisty. Ale podobno także doświadczeni motocykliści będą mogli czerpać korzyści z autobalansu, ponieważ motocykl staje się bardziej zwrotny, natomiast doświadczenie jazdy jest dynamiczne. Systemy wspomagania zwiększają po prostu możliwości motocyklisty – przynajmniej zgodnie z obietnicami BMW.

Całość jest nowa, ale mimo to BMW Vision Next 100 nadal obejmuje elementy znane z historii BMW Motorrad: czarną trójkątną ramę, białe linie, klasyczny silnik poprzeczny twin. Z perspektywy bocznej motocykl przyszłości wydaje się nagi. W związku z tym ergonomia i położenie siedzenia są skonfigurowane jak w roadsterze.

Fot. BMW Vision Next 100

Design przodu jest minimalistyczny dzięki wysokiej jakości drobiazgom. Nad przednim kołem znajduje się duży metaliczny reflektor zintegrowany z ramą. Pełni on funkcję prowadzenia strumienia powietrza i wraz ze zintegrowaną szybą przednią zapewnia przepływ powietrza zoptymalizowany pod kątem aerodynamiki.

Elementy korpusu takie jak siedzenie, górna pokrywa ramy i pokrywa przedniego koła są wykonane z karbonu. Dwa czerwone światła pod korpusem pełnią funkcję lampy tylnej i kierunkowskazu. Opony mają funkcję tłumienia i aktywnej adaptacji do ukształtowania terenu. Wyróżnia się czerwony popychacz po prawej stronie kierownicy. Ten element celowo zaprojektowany jako mechaniczny, ma za zadanie blokować lub zwalniać pokrętło przepustnicy.

Fot. BMW Vision Next 100

Silnik zamontowany jest na środku ramy, symetria jest bardzo ważna dla BMW. Jednostka centralna stanowi zarazem element stylizacji i wspomnienie dawnych czasów. Pod względem kształtu i osiągów przypomina tradycyjny silnik BMW Boxer, ale mieści w sobie bezemisyjną jednostkę napędową. Co ciekawe, w zależności od sytuacji podczas jazdy silnik twin montowany poprzecznie zmienia swój zewnętrzny kształt.

Motocykl to dla mnie ucieczka od codzienności. Od chwili, gdy na niego wsiądę, doświadczam już tylko absolutnej wolności – „Wielkiej Ucieczki” – mówi Edgar Heinrich, szef Działu Projektowania BMW Motorrad.

Oznacza to, że na postoju ma płaski kształt, natomiast po rozpoczęciu jazdy blok silnika zaczyna wystawać po obu stronach. W tej sposób następuje optymalizacja aerodynamiki i ochrony motocykla przed czynnikami atmosferycznymi podczas jazdy. Polerowane aluminium emituje podobno wysokiej klasy wibracje, tak ukochane przez wielbicieli klasyki.

Fot. BMW Vision Next 100

Do Vision nie pasują ciężkie skóry i akcesoria rodem ze średniowiecznych turniejów rycerskich. Kombinezon BMW został wykonany z lekkich tkanin i wyposażony w funkcję klimatyzacji, która schładza lub ogrzewa motocyklistę. Inspiracją dla konstrukcji odzieży i obuwia, zbudowanych z elastycznych taśm, była budowa mięśni. Konstrukcja ta aktywnie wspiera motocyklistę w zależności od sytuacji podczas jazdy i w ten sposób odciąża go.

Strefę odzieży motocyklisty wokół szyi można napompować przy większych prędkościach. Zmniejsza to obciążenie szyjnego odcinka kręgosłupa i zwiększa poziom komfortu. Dzięki wibrującym elementom na rękach i nogach odzież nadaje sygnały nawigacyjne lub sygnalizuje osiągnięcie granicznego kąta przechyłu. Co ważne, odzież motocyklisty nie musi pełnić funkcji zabezpieczającej dzięki inteligentnym systemom wspomagania. Mówiąc inaczej, BMW nie dopuszcza sytuacji, że motocyklista się wywróci, a skoro tak, to nie potrzebuje ciężkich tkanin i masywnych protektorów. Przesadny optymizm?

Fot. BMW Vision Next 100

Trudno oprzeć się takiemu wrażeniu, skoro właściciel Visiona nie potrzebuje według BMW również… kasku! Zamiast typowej skorupy ma jedynie wizjer wyglądający jak para okularów. Gogle wyświetlają szereg informacji w polu widzenia oraz pozwalają na dodatkową kontrolę pojazdu. Bezpieczeństwo motocykliście ma zapewnić „cyfrowy towarzysz” – asystent jazdy, który ma natychmiast reagować w sytuacji zagrożenia i być w ciągłym kontakcie z motocyklistą dzięki komunikatom wyświetlanym na goglach i pulpicie.

Elektronika zajmie się większością zagrożeń, które pojawiają się na drodze, ale przecież nie wszystkimi. Na horyzoncie zawsze może pojawić się pijany traktorzysta wyjeżdżający z podporządkowanej wprost na nadjeżdżający, ultranowoczesnym motocykl BMW. Co wtedy?

Fot. BMW Vision Next 100

Heinrich odpowiada prosto. Rzeczywiście to są problemy, z którym borykamy się dzisiaj. Ale rzeczywistość na drogach zmieni się wkrótce nie do poznania. Czynnik ludzki zostanie mocno ograniczony. Projektanci BMW prognozują, że w ciągu 20 lat większość pojazdów, które będą poruszać się po drogach, będzie autonomiczna, czyli zniknie potrzeba samodzielnego kierowania!

I wszystko pięknie. Ale skoro większość pojazdów ma jeździć samodzielnie, a jedynie pod nadzorem człowieka, gdzie w tym świecie mieści się pragnący wolności i swobody motocyklista? Czy podejmujący za niego wszystkie decyzje Vision będzie jeszcze wiernym towarzyszem motocyklowej przygody, czy też bezduszną maszyną przypominającą windę, służącą do monotonnego przejazdu z punktu A do B? Z tym pytaniem Wam pozostawię.

Fot. BMW Vision Next 100
%d bloggers like this: