Władzie Wiednia planują zakazać wjazdu pojazdów do centrum miasta

Władzie austriackiego miasta chcą ograniczyć ruch samochodów i motocykli w centrum Wiednia. Co ciekawe zakaz ma dotyczyć również samochodów i motocykli elektrycznych. Pomysł władz jest kontrowersyjny i wywołał liczne protesty mieszkańców, którzy pracują w ścisłym centrum miasta i muszą jakoś dojechać do pracy. Komentatorzy zwracają uwagę, ze Wiedeń jest ósmym miastem na świecie pod względem liczby dojeżdżających do pracy.

Fot. Pixabay

Aktualnie metropolie i miasta na całym świecie wprowadzają zakazy oraz dodatkowe opłaty, głównie w celu ograniczenia korków, poprawy jakość powietrza i uzyskania dodatkowych źródeł dochodów. Po wprowadzeniu podobnych rozwiązań Singapur zmniejszył korki w centrum o 20 procent. Wyniki eksperymentu okazały się tak dobre, że władze azjatyckiego miasta planują zakazać używania motocykli w całym mieście i spodziewają się, że przepisy uda się wprowadzić w ciągu dziesięciu lat.

Dla porównania, mediolański Ecopass to obowiązek opłaty od wszystkich wjeżdżających do wyznaczonej strefy pojazdów, połączony z zakazem używania starych samochodów i motocykli, które nie spełniają ustalonych norm emisji.

W Sztokholmie ograniczona o 24 procent liczba osób dojeżdżających do pracy samochodem (motocykle i skutery są zwolnione z opłat) doprowadziła do zwiększenia liczby klientów transportu miejskiego. Miasto zyskało więc podwójnie, a w jego ślady idzie już Göteborg.

Podobne przykłady można mnożyć, ale władze Wiednia idą dalej i chcą zakazać wszelkich pojazdów mechanicznych, łącznie z motocyklami, skuterami, a nawet elektrycznymi rowerami! Czy to nie przesada?

%d bloggers like this: