Wlałeś kiedyś ropę zamiast benzyny? Rząd zajmie się oznaczeniami dystrybutorów paliw

Co prawda w motocyklu trochę trudniej o taką pomyłkę, ale rzeczywiście niektóre sieci paliw używają dodatkowych oznaczeń i odmiennych nazw, co może zmylić klientów pragnących jedynie szybko zatankować paliwo i jechać w dalszą drogę.

Fot. Pixabay

Według projektu Ministerstwa Klimatu należy ukrócić wolną amerykankę, co oznacza znormalizowanie symboliki dystrybucji paliw. Za wzór przyjęto dyrektywę UE sprzed dwóch lat, która przyjmuje za główne kryterium podstawowy skład paliwa. W praktyce każdy pistolet służący do tankowania paliwa będzie oznaczony kółkiem z literą E oraz cyfrą 5, 10 albo 85. „E” to skrót od etanol, natomiast liczba to zawartość procentowa etanolu w paliwie.

W przypadku ropy podstawowym symbolem ma być kwadrat. W jego obrębie znajdą się również litery i cyfry, czyli B7, B10 lub XTL. „B” to skrót od „Biodiesel”, natomiast liczba ujawnia maksymalny procent biokomponentów w paliwie.

Jeśli precyzyjniejsze oznaczenia zostaną zaakceptowane przez Sejm, wszystkie sieci paliwowe będą musiały się dostosować. Warto zaznaczyć, że niektórzy dystrybutorzy już dziś stosują powyższy schemat.

%d bloggers like this: