Google Maps najpierw zrezygnowało z głosu polskiego lektora, a po kilku dniach przywróciło Pana Jarosława do pracy. Dobra decyzja!

Mimo że mam wykupioną dożywotnią subskrypcje na jedną z ciekawszych aplikacji ułatwiających nawigowanie, z map Google korzystam najczęściej. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, że sympatyczny głos lektora w wersji polskiej, to kwestia, która kiedyś będzie mnie i tysiące Polaków zaprzątać.

Fot. Beeline

Na pewno już słyszeliście, że polskiego lektora ma zastąpić sztuczny głos. Pan Jarosław został poinformowany przez Google, że jego usługi nie będą już potrzebne, dlatego postanowił pożegnać się z kierowcami za pośrednictwem You Tube i mediów społecznościowych. I na tym sprawa mogłaby się zakończyć, gdyby nie głosy wielu użytkowników aplikacji zawiedzionych a nawet rozzłoszczonych decyzją amerykańskiej firmy.


Źródło: YouTube / Jarosław Juszkiewicz

Rzeczywiście sztuczny głos, nawet najlepszy, nie jest tak przyjemny jak prawdziwy, chociaż trzeba jednocześnie przyznać, że z roku na rok różnice się zacierają i obecnie nie każdy użytkownik jest w stanie wychwycić różnicę… Może więc nie warto kruszysz kopi o ten szczegół?

Google nie pozwoliło jednak, aby zła fama w Internecie rosła i… przywróciło Pana Jarosława Juszkiewicza do pracy. Polski oddział Google Maps wystosował również oświadczenie, które zamieszczamy poniżej.

Chcemy, aby nasze produkty były coraz bardziej pomocne dla użytkowników, dlatego nieustannie rozwijamy ich funkcjonalności. Z tego też powodu zdecydowaliśmy się na aktualizację głosu nawigacji w Mapach Google, aby wskazówki głosowe mogły być coraz bardziej konkretne. Biorąc jednak pod uwagę opinie użytkowników, postanowiliśmy na razie przywrócić poprzedni, znany wszystkim głos. Jednocześnie pracujemy nad ulepszeniem nowego modelu

Pan Jarosław nagrał zaś kolejny film, w którym informuje o powrocie. Mamy nadzieję, ze pozostanie z nami jak najdłużej.


Źródło: YouTube / Jarosław Juszkiewicz

%d bloggers like this: