Łapiesz się na 1000 złotych dofinansowania na motocyklowe wakacje? Sprawdzamy

Według Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) z powodu pandemii koronawirusa w bieżącym roku spadek liczby podróży turystycznych na świecie wyniesie około 60-80 procent, co oznacza od 0,85 do 1,1 miliarda mniej podróżnych. To jednak nie te dane wyglądają najgorzej, ale prognozowana liczba osób zagrożonych utratą pracy. Tylko w 2020 roku może to być aż 100-120 milionów osób.

Problem dotyczy również polskiej branży turystycznej, dlatego nasz rząd postanowił dać Polakom impuls, który skłoni rodaków do zaplanowana wyjazdu po zniesieniu restrykcji związanych z pandemią koronawirusa.

Fot. Asad Photo Maldives / Pexels

Pomysł rządzących jest prosty. Obywatele mają dostać bon o wartości 1000 złotych. No dobrze, ale kto może uzyskać to może niezbyt duże, ale jednak warte odebrania wsparcie?

Przede wszystkim na razie jest to jeszcze projekt Ministerstwa Rozwoju, dlatego nie jest powiedziane, że pieniądze rzeczywiście trafią do naszych kieszeni. Jeśli tak się stanie, bon turystyczny o wartości 1000 złotych mają dostać wszyscy Polacy pracujący na umowę o pracę i zarabiający nie więcej niż 5200 złotych brutto (czyli kwotę przeciętnego wynagrodzenia). Bon obowiązuje jedynie na terytorium Polski i będzie można go wydać jedynie w naszym kraju.

Według prognoz rządu z nietypowej formy dofinansowania może skorzystać około siedmiu milionów Polaków. Państwo chce wyasygnować 90 procent kwoty, natomiast pozostałe 10 procent będzie musiał dołożyć pracodawca. Oznacza to, że pracodawcy zapłacą 100 zł, a państwo dołoży 900 zł.

W jaki sposób będzie można posługiwać się bonami, jak je realizować, i gdzie? Według założeń Ministerstwa pieniądze będzie można wydać na usługi noclegowe, jak również turoperatorów. Zapewne 1000 złotych mógłby się przydać do budżetu motocyklowej wyprawy, chociaż skłonność rządu do szastania pieniędzmi może jednocześnie budzić niepokój. Jak uważacie?

%d bloggers like this: