Puzio stracił licencję instruktora Polskiego Związku Motorowego za jazdę po polu. Co dalej?

O Arturze Puzio stało się głośno w nieciekawych dla zawodnika okolicznościach. Motocrossowiec pochwalił się w mediach publicznych nagraniem, na którym widać, jak rozjeżdża obsiane pole. Film został skomentowany również przez jeden z portali rolniczych, z prośbą o poszanowanie pracy rolników. Szczególnie w trudnej sytuacji związanej z koronawirusem i suszą.

Fot. YouTube / PZM

Być może, gdyby Puzio po prostu przeprosił i obiecał, że nie będzie niszczyć efektów czyjejś ciężkiej pracy, sprawa rozeszłaby się po kościach, ale wolał zamieścić kolejny film, na którym ponownie jeździ po obsianym polu, ale tym razem zostaje przegoniony przez rolnika.

Motocrossowiec zdobył się również na niestosowny, czy raczej po prostu głupi komentarz: „Rolnik chciał mnie utopić… Jak teraz oceniacie falę hejtu za przejechanie 100 metrów po polu… Jesteście po prostu zaj****i! Ale do człowieczeństwa Wam daleko, buraki i niedorajdy życiowe” – napisał zawodnik.

W Internecie natychmiast pojawiły się setki komentarz piętnujące zachowanie Puzia. Ostatecznie wypowiedział się również Polski Związek Motorowy, który odebrał zawodnikowi licencję instruktora sportu motocyklowego i wystosował oświadczenie:

„W związku z upublicznieniem filmu dokumentującego akt wandalizmu dokonanego przez zawodnika z licencją PZM oraz instruktora sportu motocyklowego, PZM jako organizacja potępia całkowicie tego typu zachowanie, tym bardziej, że osoba dokonująca tego czynu w sposób lekceważący odnosiła się do trudu pracy rolnika komentując na bieżąco swoje postępowanie” – czytamy w oświadczeniu PZM.

„Nic nie usprawiedliwia skracania sobie drogi nawet na krótkim odcinku pola uprawnego. Opisane wyżej zachowanie zasługuje na potępienie tym bardziej, że zawodnik Artur Puzio powinien zdawać sobie sprawę, że osoba posiadająca uprawnienia instruktora musi dawać jak najlepszy przykład swoim zachowaniem. Z uwagi na powyższe GKSM PZM podjęła decyzję o pozbawieniu licencji instruktora sportu motocyklowego w trybie natychmiastowym.

Jednocześnie w imieniu całej społeczności sportu motorowego przepraszamy za to, w jak w bezmyślny sposób ten były już instruktor odnosił się do trudu pracy innych”.

Artur Puzio wreszcie zrozumiał, że popełnił błąd i się do niego przyznał w oświadczeniu, ale było już za późno. Czy zawodnik odzyska licencję instruktora? Zapewne nieprędko…

%d bloggers like this: