Włochy to pierwszy kraj zaatakowany w Europie przez koronawirusa. Jak bardzo ucierpiała branża motocyklowa?

Jeszcze zanim Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię COVID-19 w dniu 11 marca 2020 r., wielu ekspertów finansowych spekulowało na temat skutków światowego kryzysu. Gdy producenci motocykli i dealerzy zostali zmuszeni do zamknięcia swoich placówek, stało się oczywiste, że rynek musi się zmniejszyć.

Fot. Rzym / Pixabay

Spodziewaliśmy się, że największa katastrofa spotka Włochy. To właśnie słoneczna Italia została zaatakowane jako pierwszy kraj w Europie i poniosła bardzo wysokie straty. Teraz okazuje się, że jest źle, ale nie tak bardzo, jak oczekiwali eksperci.

W rzeczywistości pełen obraz i wszystkie skutki SARS-CoV-2 poznamy za kilka, a nawet kilkanaście miesięcy, ponieważ pandemia wcale przecież nie wygasła, a nawet po odmrożeniu gospodarek poszczególnych krajów, sytuacja będzie trudna.

Rynek motocyklowy we Włoszech załamał się, a liczba sprzedanych jednośladów spadła o 66 procent. Skutery i motorowery straciły 62 procent, natomiast sprzedaż motocykli spadła aż o 69 procent.

Obliczając łączną sprzedaż za pierwszy kwartał 2020 roku należy jednak uwzględnić, że sprzedaż w styczniu i lutym była bardzo dobra. W tym czasie nikt jeszcze nie obawiał się koronawirusa. Dzięki temu sprzedaż w pierwszym kwartale spadła we Włoszech „tylko” o 24 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Niezależnie od spadków, najlepszy wynik osiągnęło BMW, a wiodącym w sprzedaży modelem był BMW R 1250 GS – prawdopodobnie najlepszy model w czasach apokalipsy.

%d bloggers like this: