Norton ma nowego właściciela! To indyjska firma TVS

Kiedy Stuart Garner przejął w 2008 roku markę Norton, obiecał wynieść ją na szczyt. Rzeczywiście udało mu się uzyskać od państwa gigantyczne granty, ale dziś wiemy już, że te pieniądze zostały zwyczajnie utopione w wielkiej machnie oszustw i przekrętów. Swoją drogą angielski biznesmen już na początku lat 90. podejrzewany był o wyłudzenia podatków, ale wówczas niczego mu nie udowodniono. Tym razem raczej się nie wywinie…

fot. Norton/Breitling

Co z Nortonem? Kiedy w lutym 2020 Garnerowi powinęła się noga, a jego przekręty wyszły na jaw, sytuacja firmy natychmiast stała się krytyczna. Wkrótce została ogłoszona upadłość, ale jednocześnie pojawiło się sporo oferentów gotowych przejąć majątek firmy i prawa do marki. Ostatecznie udało się to indyjskiemu gigantowi motoryzacyjnemu TVS Motor, którego roczne przychody oscylują na poziomie 1,5 miliarda dolarów.

TVS Motor Company zaoferowało za Nortona 16 mln funtów, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów, ponieważ długi wobec państwa, kontrahentów i innych podmiotów wynoszą ponad 28 mln funtów. Nie wiadomo obecnie czy TVS zaspokoi również te roszczenia.

Pracownikom Nortona zagwarantowano zatrudnienie, na razie nie będą musieli nawet opuszczać fabrycznych obiektów w Donington Hall, ponieważ indyjski TVS zagwarantował sobie możliwość użytkowania hal przez pół roku. Czy TVS będzie w stanie podnieść Nortona z kolan?

Norton Atlas Ranger / fot. nortonmotorcycles.com

Bez wątpienia Stuart Garner zrobił wiele złego – lista jego grzechów jest długa, niektóre sprawy dopiero teraz wychodzą na wierzch. Jednocześnie rzeczywiście udało mu się zainteresować rynek i klientów motocyklami angielskiej marki. Ale czy Hindusi zdołają zachować Nortona w obecnej sytuacji, przy setkach i tysiącach poszkodowanych w aferze i całkowitej utraty zaufania do marki?

%d bloggers like this: