Amerykanie i Chińczycy nie chcą już korzystać z transportu publicznego? Być może to szansa dla przemysłu motocyklowego

Tylko jednego dnia, 11 marca, liczba przejazdów metrem w Nowym Jorku – największej sieci tego typu w USA, spadła o blisko 19 procent. A przecież obecne sytuacja w USA, gdzie z powodu koronawirusa zmarło już łącznie 582 osoby (stan na 24.03.2020) jest nieporównywalnie trudniejsza.

Foto: worldnomads.com

W Chinach, gdzie epidemia została na razie wygaszona, z transportu publicznego korzystało codziennie ponad połowę mieszkańców kraju. To się obecnie zmieniło, a według najnowszych badań opinii i nastrojów obywateli Państwa Środka aż 66 procent respondentów chce korzystać wyłącznie z własnych pojazdów. Jeszcze kilka miesięcy temu taką deklarację składało 34 procent Chińczyków.

Prawdopodobnie zbliżone nastroje będą panować niedługo w Europie, a to może wpłynąć na zainteresowanie klientów osobistymi środkami transportu, do którego motorowery, skutery i motocykle przecież należą. Mówiąc inaczej, recesja może dotykać przemysł motocyklowy w mniejszym stopniu, niż się spodziewamy.

Oczywiście więcej pojazdów na drogach miast będzie skutkować innymi problemami, na przykład dłuższymi i bardziej uciążliwymi korkami i zatorami miejskich arterii. Z drugiej strony akurat jednoślady lepiej radzą sobie z tym problem niż samochody, co może być kolejnym argumentem przemawiającym za zakupem własnych dwóch kółek.

Warto pamiętać o jednym – sytuacja jest dynamiczna i wszystko może finalnie wyglądać zupełnie inaczej. Kluczową sprawą jest teraz czas w jakim epidemia ostatecznie wygaśnie.

%d bloggers like this: