Problemy szefa Nortona mogą oznaczać ponowny upadek brytyjskiej marki

Niedawno informowaliśmy o ważnych problemach Nortona, który z powodu niezapłaconych podatków został oddany pod administrację BDO, czyli jednostki specjalizującej się w doradztwie i kwestiach księgowych. Pod kuratelę BDO trafiła nie tylko fabryka, ale również Priest House Hotel, który należy do Stuarta Garnera – właściciela marki.

Norton Atlas Nomad / fot. nortonmotorcycles.com

Stan finansów Nortona był niejasny ponieważ Garner prowadził politykę dezinformacji, przynajmniej tak wynika z raportu BOD. Dokument jest długi, ale można wyłowić z niego kilka interesujących faktów. Przede wszystkim okazało się, że Norton wykorzystywał fundusze rządowe do utrzymania bieżącej działalności firmy, co jest sprzeczne z prawem.

Rząd brytyjski przyznał Nortonowi w 2015 roku aż 4 milion funtów, co wywołało oburzenie niektórych członków parlamentu, m.in. Meg Hillier, która oskarżyła rząd o „ślepe wlewanie milionów funtów pieniędzy podatników w zwykłą firmę motocyklową”. Hillier wzywała również do oficjalnego śledztwa w tej sprawie i jak widać mogła mieć rację.

Druga sprawa to długi Stuarta Garnera wobec własnej firmy, z której pożyczył 160 000 funtów. Ponadto Norton udzielił pożyczki w kwocie 324 002 funtów innej firmie Garnera. Pożyczka została później uznana za nieściągalną i umorzona.

Norton V4 RR. Foto: materiały prasowe

Po trzecie z dokumentów wynika, że Norton nie wykorzystywał właściwie funduszy, a raczej je trwonił. Wystarczy wspomnieć, że firma posiadała sześć pojazdów marki Aston Martin, trzy Range Rovery i Jaguara F. Wartość tylko tych pojazdów sięga prawie 800 000 funtów.

Wreszcie Garner nie dopełnił obowiązków pracodawcy z tytułu emerytur dla pracowników. Sprawa już się toczy ponieważ trzydziestu pracowników wniosło przeciwko niemu sprawę w związku z postępowaniem prezesa jeśli chodzi o wspomniane programy emerytalne. Ta sprawa również jest rozwojowa.

To zapewne jeszcze nie koniec listy grzechów Garnera i ledwie początek jego kłopotów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że działania prezesa mogą ponownie na długie lata pogrążyć Nortona.

Norton Dominator. Foto: nortonmotorcycles.com
%d bloggers like this: