Rajd Dakar czekają zmiany? Wszystko po to, aby wyrównać szanse zawodników

Tegoroczny rajd Dakar obfitował w emocjonujące i trudne momenty (śmierć nieodżałowanego Paulo „Speedy” Goncalvesa), ale to już za nami. W przyszłym roku być może będzie trochę inaczej, przynajmniej w jednej, bardzo ważnej kwestii…

Fot. enduro21.com

Zastanawialiście się dlaczego niektórzy, najczęściej czołowi zawodnicy, rzadko się gubią i popełniają niewiele błędów nawigacyjnych? Oczywiście są świetnie przygotowani, ale to również efekt ciężkiej pracy specjalistów zatrudnionych przez wiodące zespoły. Specjalistów, których jednym zadaniem jest analiza road booka udostępnionego w papierowej formie przez organizatora i wyjaśnienie wszystkich niuansów zawodnikowi. To oczywiście oznacza przewagę, której mniej zasobne ekipy lub amatorzy nie mają. Jak zniwelować tę różnicę?

Nad zagadnieniem pochylił się Jean-Paul Cottret, siedmiokrotny zwycięzca Rajdu Dakar. Cottret ma błogosławieństwo organizatorów Dakaru. Obecnie jest zresztą pracownikiem firmy i zajmuje się kontrolą trasy przez startem poszczególnych etapów.


Źródło: YpuTube / Brake Magazine

Pomysł Cottreta polega na wprowadzeniu elektronicznej (a nie papierowej jak dotychczas) wersji road booka, która będzie dostępna wyłącznie dla zawodników. Podobno wczesna wersja jest już na etapie prób, zostanie zresztą przetestowana w realnych warunkach podczas Rajdu Maroka, który odbędzie się pod koniec bieżącego roku.

Czy nowy road book trafi do zawodników już podczas przyszłorocznej edycji? Tego jeszcze nie wiemy, na pewno jednak byłoby to dobre rozwiązanie, które przynajmniej częściowo niwelowałoby różnice pomiędzy bogatymi drużynami, a zespołami nie posiadającymi wielkich funduszy i wsparcia sponsorów. W końcu o to przecież chodzi w sporcie.

%d bloggers like this: