Francuzi mają dość ograniczeń prędkości?

Władze departamentu Haute-Marine przywróciły wyższą, dozwoloną prędkość poza terenem zabudowanym. Po aktualizacji wynosi ona ponownie 90 km/h. Przypomnijmy, że półtora roku temu rząd Francji przyjął nowe, ostrzejsze przepisy dotyczące maksymalnej prędkości. Od tego czasu Francuzi mogą poza terenem zabudowanym rozpędzić się tylko do 80 km/h.

Władzie uzasadniały nowe restrykcje koniecznością zmniejszenia liczby wypadków i ofiar na drogach, ale przeciwnicy premiera Edouarda Philippe’a, który jest pomysłodawcą zmiany, argumentowali, że jedynym celem nowego ograniczenia jest zwiększenie wpływów do kasy państwa z tytułu mandatów.

Fot. Freeimages / Luca Biagiotti

Philippe miał jednak za sobą ekspertów, którzy dowodzili, ze jazda już 10 km/h wolniej uratuje od 300 do 400 istnień rocznie. Politycy wyciągnęli również statystyki, na przykład tylko w 2016 roku ponad 55 procent ofiar wypadków straciło życie z powodu nadmiernej prędkości.

Obniżenie prędkości rzeczywiście przyniosło mniej ofiar i nie chodzi o błąd statystyczny, ale aż 200 istnień. Rząd wyliczył, że bezpośrednio w wyniku zaostrzenia przepisów uratowano 124 osoby.

To nie przekonało sceptyków, którzy dowodzą, że spadek liczby śmiertelnych wypadków jest procesem stałym, obserwowanym o kilku lat i, że policja również nie zgadza się z tezą, że to prędkość jest głównym powodem śmierci na drogach (głównym powodem jest podobno jazda pod wpływem alkoholu i innych używek).

Ostatecznie rząd dał departamentom wolną rękę w tej kwestii. W Haute-Marine już powrócono do wyższej prędkości maksymalnej, zapewne część pozostałych departamentów Francji zrobi tak samo. Właściwie dokładnie 39 z 95 już zadeklarowało chęć wycofania się z przepisów dotyczących ograniczenia…

%d bloggers like this: