L-300 Krasnyj Oktiabr został w 2013 roku wykopany z ziemi. Jaka była jego historia?

Chyba każdy chciałby odnaleźć w starej szopie lub na stryszku dziadka przedwojenny motocykl, najlepiej niezwykle cenny, na przykład Brough Superior. Takie historie rzeczywiście się zdarzają, ale czy można natrafić na piękny egzemplarz motocyklowej historii niemal potykając się o niego w lesie?

Taki przypadek też miał miejsce i być może o nim słyszeliście, a już na pewno widzieliście gdzieś nagłówkowe zdjęcie. Ale czy wiecie jaka była historia tego motocykla i co się z nim ostatecznie stało? Jeśli nie, posłuchajcie…

Fot. autoevolution.com

Dlaczego ktoś zakopał komplety motocykl? I kiedy? Według archeologów oryginalny L-300 Krasnyj Oktiabr został ukryty przez wycofujące się jednostki armii radzieckiej latem 1941 roku. Motocykl został odkryty i wydobyty w 2013 roku i nawet po 72 latach w glebie zachował się w zadziwiająco dobry stanie.

Nie byłoby to zapewne możliwe, gdyby nie fakt, że przed zakopaniem maszyna została pobieżnie ale skutecznie zabezpieczona przez żołnierzy Armii Czerwonej. Miejsce również nie było zupełnie przypadkowe, ponieważ żołnierze wybrali luźną, piaszczystą glebę.

Fot. autoevolution.com

Początkowo nie było pewności co do identyfikacji modelu. Podejrzewano dwie możliwości. Albo mamy do czynienia z DKW Luxus 300, na którym Rosjanie się wzorowali, albo jest to L-300 Krasnyj Oktiabr. Ostatecznie okazało się, że w ziemi spoczywał „Czerwony Październik”. Skąd ta nazwa?

Fot. autoevolution.com

Krasnyj Oktiabr to nazwa fabryki w Leningradzie, do której w 1929 roku przeniesiono centrum konstruowania motocykli z zakładów w Iżewsku. W tamtych latach Rosjanie ściśle współpracowali z Niemcami, dlatego szef leningradzkiego biura Piotr Możarów mógł rok później pojechać do Niemiec i zdobyć licencję niemieckiego Lexusa-300 firmy DKW. Warto zaznaczyć, że „L” w rosyjskiej wersji to zakodowana nazwa miasta, czyli Leningradu.

Fot. motos-of-war.ru

Jeszcze w 1930 roku przetestowano w Moskwie zakupione egzemplarze DKW i wprowadzono pewne ulepszenia do oryginalnej, niemieckiej konstrukcji. 10 lipca tego samego roku na radzieckiej wystawie przemysłu motocyklowego w stolicy kraju zaprezentowano model „Tremass-300”, który miał  przewagę niemieckich części, ale rama i zawieszenie były już rodzimej produkcji.

Fot. motos-of-war.ru

W kolejnych latach przeprowadzano rygorystyczne testy drogowe, na przykład w 1931 roku rajd doświadczalny o długości niemal 4,5 tys. kilometrów, z czego ponad 70% stanowiły drogi gruntowe. W tym czasie początkowy model Tremass-300 zastąpiono L-300 Krasnyj Oktiabr, który w porównaniu do pierwowzoru został ulepszony i poprawiony: poszerzono osłony nóg, wzmocniono ramę, przednie zawieszenie, koła, tłumik, mechanizm wyłączania sprzęgła.

Fot. motos-of-war.ru

Jednak produkcja rozwijała się powoli nawet mimo faktu, że wszystkie elementy wytwarzano już w Kraju Rad. W 1931 zbudowano zaledwie 20 egzemplarzy. W 1932 – 81, 1933 – 118, 1934 – 245. Ile kosztował L-300? W 1932 roku motocykl można było zakupić za 1250 rubli.

Największą zaletą modelu L-300 Krasnyj Oktiabr była prostota i wytrzymałość. Motocykl nie posiadał zegarów pokładowych, sygnał dźwiękowy generowała zwykła gumowa gruszka. Maszyna miała zapłon iskrownikowy, a jedno z uzwojeń iskrownika obsługiwało lampę, co oznacza, że światło świeciło z różną intensywnością, a żarówka dość często przepalała się przy wysokim momencie obrotowym. Przy większej prędkości natężenie światła malało, co na pewno było bardzo irytujące.

Fot. motos-of-war.ru

Jednocylindrowy, dwusuwowy silnik o pojemności 292 cm3 generował 6 KM mocy przy 3000 obr./min. Prędkość maksymalna wynosiła 80 km/h, masa pojazd 125 kg. Zbiornik paliwa mieścił 12 litrów benzyny. Średnie zużycie benzyny to 4-4,5 l na 100 km.

Koło zamachowe z iskrownikiem umieszczone było na prawym czopie wału korbowego i obracało się bez żadnej osłony. Skrzynia biegów posiadała tylko trzy przełożenia. Dźwignia zmiany biegów została zainstalowana bezpośrednio na trzybiegowej skrzyni biegów.

Fot. Max Penson, www.maxpenson.com

Przy starcie z miejsca motocykl potrzebował 23 sekund, by osiągnąć prędkość 60 km/h. L-300 miał dosyć sztywne sprężynowe przednie zawieszenie typu trapezowego i sztywne mocowanie tylnego koła. Niewygody łagodziły tylko sprężyny siedzenia.

Części ramy tłoczone były z 3-milimetrowej blachy stalowej i łączone śrubami. Była to konstrukcja prostsza technologicznie niż rama rurowa. Połączenia gwintowane nierzadko jednak luzowały się w trakcie eksploatacji i motocykl tracił sztywność w płaszczyźnie bocznej.

Fot. autoevolution.com

Większość problemów istniała w łańcuchach transmisyjnych. Niska jakość stali i jej niedokładna obróbka termiczna prowadziły do tego, że łańcuchy dość szybko się rozciągały, a nawet pękały. W rezultacie motocykle tej samej serii charakteryzowały się zupełnie inną dynamiką, stabilnością, itd.

Fot. autoevolution.com

W latach 1938-39 motocykl zmodernizowano i udoskonalono. Zmiany objęły tłok i sworzeń, układ wydechowy, wiele detali skrzyni biegów, przednie zawieszenie, piasty i hamulce obu kół oraz błotnik. Powiększono też pojemność zbiornika paliwa.

Fot. autoevolution.com

Motocykle L-300 produkowano w zakładach “Krasnyj Oktiabr” do końca 1939 roku. Ogółem wyprodukowano 18985 sztuk. Niestety, mimo niemałej produkcji, do naszych czasów przetrwało zaledwie kilkadziesiąt tych pięknych motocykli. Jeszcze mniej jest oryginalnych, kompletnych maszyn.

Fot. motos-of-war.ru

Co się stało z odkopanym w 2013 roku egzemplarzem? Stan jego zachowania okazał się finalnie jeszcze lepszy niż początkowo się spodziewano. Wyjątkowy L-300 Krasnyj Oktiabr został odrestaurowany i jest teraz eksponatem jednego z moskiewskich muzeów. Jego historia jest niezwykła, bo opowiada również o tragicznych czasach wojny. Był jej świadkiem i uczestnikiem, który dzięki zbiegowi okoliczności przetrwał nienaruszony do naszych czasów.

Fot. autoevolution.com

Przygotowując artykuł korzystaliśmy ze stron  www.kolyaska.pl oraz motos-of-war.ru

%d bloggers like this: