Marek Suslik „Marco” jedzie motocyklem do najzimniejszej osady na świecie

Jakie masz motocyklowe plany na styczeń? Zapewne dość skromne, natomiast w tym samym czasie Marek będzie pokonywał na swojej wysłużonej Hondzie XL600 LM z 1987 roku skute lodem i zimnem drogi Syberii. Celem jest Ojmiakon – wieś w rosyjskiej Jakucji we wschodniej Syberii.

Fot. Facebook / White Wolf – Śniegiem po oczach

Ojmiakon liczy zaledwie nieco pół tysiąca mieszkańców, ale wieś zasłynęła w świecie tym, że jest najzimniejszą stale zamieszkana osadą na Ziemi. Co to oznacza? W styczniu temperatura spada nawet do -60 stopni Celsjusza…

Marek Suslik „Marco” nie boi się mrozów, a wyprawa na Syberię nie będzie pierwszą ekstremalną przygodą w karierze Polaka. Zeszłej zimy odbył samotna podróż na Nordkapp i Elefantentreffen.

Fot. Facebook / White Wolf – Śniegiem po oczach

Tegoroczne, znacznie trudniejsze wyzwanie, będzie też ekstremalne ze względu na to, że Marek jedzie bez wcześniej zaplanowanego suportu samochodowego. Kiedy start?

Oficjalnie 4 stycznia, ale właściwie już trwa, bo podróżnik na swoim motocyklu o imieniu Eliza pokonał już drogę do Moskwy i właśnie wylatuje do Jakucka. Przy okazji ustanowił swój własny, zimy rekord ciągłej jazdy z Kijowa do stolicy Rosji – Marek przejechał dokładnie 984 kilometry w 40 godzin. Ot, taka zaprawa…

Fot. Facebook / White Wolf – Śniegiem po oczach

Co dalej? Jeśli wszystko dobrze pójdzie to zimowy przejazd przez skutą lodem i zamarzniętą Syberię zajmie Markowi miesiąc, czyli zakończy się na początku lutego. Średnia temperatura w tym czasie wynosi około -35 stopni Celsjusza, a średnia niskich temperatur -47 stopni Celsjusza. Mówiąc inaczej, wcześniejsza wyprawa na Nordkapp, to w porównaniu do jazdy przez Syberię niedzielna przejażdżka.

Fot. Facebook / White Wolf – Śniegiem po oczach

Podróż Marka można śledzić na jego stronie na Facebooku, gdzie podróżnik dzieli się również swoimi spostrzeżeniami, wrażeniami i można poznać przy okazji jego plany na przyszłość. Po Syberii ma to być coś „łatwiejszego” – wyprawa na Alaskę! Oczywiście zimą…

%d bloggers like this: