Kymco też nie stroni od prądu. Zobacz model Revonex

„Znowu jakiś elektryczny shit” – pewnie niektórzy z Was właśnie tak pomyślą widząc nagłówek tego newsa. Muszę Wam zdradzić, że mnie ta myśl również jest nieobca, ale takie mamy czasy i na rynek będzie trafiać co raz więcej jednośladów zasilanych z gniazdka. Inna rzecz, że akurat tajwańskie Kymco zaprojektowało pojazd, który nie wygląda jak skrzyżowanie tostera z sokowirówką, ale rasowy sportowiec.

Fot. Kymco RevoNex

RevoNex prezentuje się znakomicie dlatego, że pod imitacją baku nie widzimy prymitywnego pudła zawierającego akumulatory. Właściwie designerzy marki zrobili wszystko, żeby ukryć elektryczne proweniencje tej jednostki. I bardzo, kurza twarz, dobrze!

Fot. Kymco RevoNex

W tej chwili produkcja motocykli elektrycznych wygląda najczęściej tak samo. Jednostki budowane są zarówno poprzez popularne firmy, jak i startupy. Ponadto wszystkie są techniczne podobne. Często mają te same akumulatory, silniki elektryczne i inne podzespoły tych samych producentów. Oczywiście z wyjątkiem tego, że konstrukcja, podwozie, wyposażenie wybierane są w zależności od założonego segmentu cenowego.

Fot. Kymco RevoNex

Koreańczycy nie zerwali oczywiście z tym trendem. To byłoby w gruncie rzeczy niemądre, bo przecież lepiej, że zastosowali choćby sprawdzony układ hamulcowy od Brembo, niż chiński wynalazek na siedmiu tłoczkach. Ale przy tym zadbali jednak, aby ich motocykl nie nawiązywał do wizji naćpanych futurologów, ale był czymś, co możemy przyjąć bez obrzydzenia, a może nawet wstawić do garażu.

Fot. Kymco RevoNex

RevoNex jest inny z jeszcze jednego powodu. Na pokładzie jest manualna, sześciobiegowa skrzynia biegów, co sprawia, że RevoNex bardziej przypomina klasyczny motocykl. Imitacja wrażeń spalinowcem ma być pełna również dzięki zastosowaniu specjalnego emitera dźwięków. Użytkownik zdecyduje samodzielnie czy chce jechać w ciszy, czy niekoniecznie. Do wyboru ma trzy opcje: Nice, Quite City oraz Extreme. Ten ostatni zapewni wrażenia zbliżone do startu F16.

Fot. Kymco RevoNex

Nawiązanie do F16 nie jest zupełnie przypadkowe, bo od 0 do 100 km/h Kymco RevoNex rozpędza się w zaledwie 3,9 s. Niezła jest też maksymalna prędkość, która wynosi 203 km/h.


Źródło: YouTube / KYMCO Global

Kymco pokazało RevoNex podczas ostatniego EICMA i spodziewaliśmy się, że e-motocykl z Kaohsiung zobaczymy już w przyszłym roku. Tak się nie stanie. RevoNex trafi do klientów w 2021 roku. Czy przyjedzie również do Europy?

%d bloggers like this: