Świat się kończy. Royal Enfield też chce robić e-motocykle

Dyrektor generalny dawnej angielskiej marki, która obecnie jest jednym z liderów rynku jednośladów w Indiach, potwierdził plany dotyczące elektrycznego motocykla RE.

O tym, że Royal Enfield myśli o produkcji motocykla zasilanego z gniazdka wiemy już od jakiegoś czasu. W zeszłym roku ujawniono, że niewielki zespół pracuje nad prototypową maszyną w brytyjskiej bazie technologicznej, ale teraz prezes firmy – Vinod Desari – potwierdził oficjalnie podczas rozmowy z Economic Times Audio India, że prace są w toku.

Fot. Royaln Enfield

Royal Enfield od kilku lat rośnie w siłę. W 2010 roku marka sprzedawała 50 000 sztuk jednośladów rocznie, a obecnie sprzedaje ponad 50 000 motocykli miesięcznie (!). Ponieważ jednak kluczowe marki na całym świecie pracują nad rozwiązaniami w segmencie maszyn elektrycznych, RE nie może pozostać w tyle i musi zacząć podchodzić poważnie do tej kwestii.

Deklaracja prezesa Royal Enfield nie jest przypadkowo. Skoro Desari wspomniał o elektrycznym segmencie marki, prace muszą być już zaawansowane. Komentatorzy uważają, że zasilanym z gniazdka jednoślad RE pojawi się już na pierwszych dużych targach motocyklowych w przyszłym roku, chociaż być może będzie to jeszcze koncepcja, a nie wersja produkcyjna.

Możemy być smutni, możemy się zżymać, ale rozwoju elektrycznych pojazdów nie da się już zatrzymać. Właściwie nie powinno nam to przeszkadzać. Większe zagrożenie dla właścicieli silnikowych maszyn pojawia się ze strony rządów i władz, które wprowadzając preferencje dla e-pojazdów, jednocześnie wymyślają restrykcje dla motocykli z silnikami spalinowymi. Co przyniesie przyszłość? Jak uważacie?

%d bloggers like this: