Zetknęliście się z magazynem „Motór”? Ja tak, i powiem Wam, że też powinniście

Czy na rynku pracy motoryzacyjnej jest miejsce na magazyn, który służy nie tylko do czytania, ale jest również albumem ze świetnymi zdjęciami ciężkim od sycących kolorów? Wykonanym i zrobionym z grubego papieru, który fakturą przypomina płótno?

Fot. Inforiders.pl

Trudno powiedzieć, ale rynek prasy generalnie cały czas traci z powodu mediów elektronicznych, które oferują podobną zawartość bez konieczności odwiedzania kiosku, a często „za darmo”. Nawet jeśli prasa codzienna jest w defensywnie, osobiście nadal skłonny byłbym wydać te x złotych na magazyn motoryzacyjny. Musiałbym jednak dostać coś więcej niż gazetkę w stylu reklamówki z Lidla.

Motór” uderza w nutę, o której właśnie mówię. Magazyn ma słuszną wagę, dobry papier, a każda kolejna strona zmusza żeby się zatrzymać, obejrzeć, poczytać. Zamiast klikać myszką lub stukać palcem w kolejny nagłówek i przelatywać treść z prędkością BMW S1000RR, musiałem przystopować.

Fot. Inforiders.pl

Właściwie nie dało się inaczej, bo drukowany papier to nadal są pewne niuanse, które zawsze będą obce cyfrowym treściom. Wiecie o czym mówię: Zapach farby drukarskiej, przyjemna dla palców faktura, możliwość nieśpiesznego przewracania stron i sporo przestrzeni, która na ekranie monitora lub smartfona, a także większości gazet motoryzacyjnych jest wykorzystana, zabudowana do maksimum.

Fot. Inforiders.pl

Pewnie dziś już nie da się odrzucić Internetu, zresztą kto by tego chciał, ale to nie znaczy, że musimy porzucić wszystko, co ma jakość wyższą od przeciętnej, i cały czas iść w ilość. „Motór” też przecież nie jest wolny od mediów cyfrowych, bo dziś to zwyczajnie nie jest możliwe, ale warto wiedzieć, że istnieje taki magazyn w formie papierowej.

Fot. Inforiders.pl

Motór” jest dwumiesięcznikiem, czyli podaje informacje, które nie są gorące jak piekło – żeby mogły szybko się spalić i natychmiast zostać zastąpione przez następne. To w pewnym sensie determinuje dobór treści. Szkoda tylko, że artykuły dotyczące motocykli stanowią jedynie część zawartości.

Fot. Inforiders.pl

Z drugiej strony można spojrzeć na całe spektrum motoryzacyjnego świata, łącznie z motosportem, customingiem, nowościami techniki, wydarzeniami ze świata kultury a nawet muzyki, która też ma swój dwu- lub czterokołowy wymiar.

Fot. Inforiders.pl

Zresztą sprawdźcie samodzielnie o czym piszę. Na Facebooku znajdziecie wydarzenie @wychowani na prasie motoryzacyjnej. Jeśli do niego dołączycie, macie szansę na darmowe egzemplarze i gadżety magazynu „Motór”.

Fot. Inforiders.pl

Czasopismo można również zamawiać na stronie www.motormag.pl/sklep, a specjalnie dla Czytelników Inforiders.pl mamy kod rabatowy – jest taniej o 20 procent (znajdziecie go w krótkim materiale wideo o magazynie „Motór”, który dziś jeszcze pojawi się na naszym fanpage Facebooka i Instagramie.

Motór” to zwyczajnie fajna inicjatywa, którą warto wspierać. Ma również mój głos.

Fot. Inforiders.pl
%d bloggers like this: