Czy kłopoty LiveWire to problem dla Harleya-Davidsona? 13 faktów na temat e-motocykla Amerykanów

Z powodu problemów, które wynikły z ładowaniem LiveWire w domowych warunkach, Harley-Davidson wstrzymał obecnie produkcję i planowane dostawy. To przede wszystkim cios wizerunkowym dla giganta z Milwaukee, który za pomocą LiveWire nawiązywał kontakt z przyszłością i młodszym pokoleniem odbiorców. Oto trzynaście faktów o LiveWire, które warto znać.

Według ostrożnych prognoz Harley-Davidson ma szansę sprzedawać około 1600 sztuk LiveWire rocznie. To bardzo mało, mniej niż 1 procent sprzedaży na rodzimym, amerykańskim rynku. Harley musiał zdawać sobie sprawę, że jego e-motocykl nie będzie przebojem wśród młodzieży, tym bardziej, że przecież skalkulował cenę na 29 799 dolarów (w przeliczeniu na złotówki to ok. 148 tys. złotych). Za nieco ponad połowę tej kwoty można kupić elektryczne modele konkurencji o zbliżonych parametrach, a za jedną trzecią jednoślady o mniejszej mocy, co nie oznacza, że gorsze.

Fot. Harley-Davidson

Harley-Davidson musiał przecież o tym wszystkim wiedzieć, a więc nieporozumieniem jest pisać o słabych zamówieniach na LiveWire. Ten motocykl miał przede wszystkim udowodnić całemu światu, że Harley-Davidson nie opiera się wyłącznie na równolatkach George W. Busha, ale jest firmą nowoczesną, z potencjałem na przyszłość. Jednocześnie to dlatego falstart LiveWire z powodu niedopracowania technologii ładowania jest sporym ciosem wizerunkowym. Jeżeli Harley-Davidson szybko nie upora się z problemem, straty mogą być nie do odrobienia.

Szkoda, bo LiveWire to, poza zaporową ceną, naprawdę nowoczesna i ciekawa konstrukcja. Sprawdźcie najważniejsze fakty na temat e-motocykla marki, która na świecie funkcjonuje już od 116 lat.

1. W 2014 roku Harley zaszokował wielu swoich zwolenników, kiedy podał, że pracuje nad projektem LiveWire – pierwszym motocyklem elektrycznym w ponad stuletniej historii firmy z Milwaukee. 33 motocykle demonstracyjne zostały zbudowane i przetestowane przez ponad 12 tysięcy osób na całym świecie.

fot. Harley-Davidson

2. Harley wykorzystał ten czas, doświadczenia i wnioski setek testerów, aby ostatecznie ukończyć projekt i wprowadzić wersję produkcyjną jako model rocznikowy 2020.  Według producenta wersja testowa o nazwie Project LiveWire różni się od finalna w 100 procentach, co obrazuje skalę zmian i ulepszeń.

3. Produkcyjna wersja LiveWire została zaprezentowana podczas targów EICMA (Milan Motorcycle Show) w 2018 roku. Wielu nie wierzyło, że firma znana z wielkich V-twinów, mająca klientelę w segmencie powyżej 50 lat, zdecyduje się na premierę elektrycznego jednośladu.

fot. Harley-Davidson

4. Jak każdy motocykl elektryczny, LiveWire zapewnia bardzo płynne działanie przepustnicy, a cała moc dostępna jest natychmiast – co powoduje szok w użytkownikach nie mających dotychczas styczności z e-motocyklami. Natychmiastowe przyspieszenie wraz brakiem sprzęgła, dźwigni zmiany biegów i konieczności wachlowania biegami, zapewnia specyficzne wrażenia z jazdy. Po prostu jedziesz.

5. Gdy przestajesz obsługiwać sprzęgło oraz dźwignię zmiany biegów, możesz bardziej zaangażować się w przeżywanie jazdy. Do tego dochodzi minimalny hałas, ale nie zawsze. LiveWire wydaje oczywiście dźwięki, są one słyszalne głównie podczas przyspieszania i hamowania. Silnik zorientowany jest wzdłużnie, co wymusiło zastosowanie specjalnej przekładni działającej pod kątem 90 stopni. Przekazanie napędu na tylne koło odbywa się tradycyjnie dla H-D, za pomocą pasa. Ten pas wydaje podczas jazdy dźwięk przypominający wycie syreny policyjnej.

fot. Harley-Davidson

6. Litowo-jonowy akumulator o pojemności 15,5 kWh zapewnia zasięg 235 kilometrów w mieście, 115 kilometrów na autostradzie przy prędkości ok. 110 km/h i 150 km w cyklu mieszanym. Dla osób pragnących dojeżdżać do pracy zakres ten jest w zupełności wystarczający, natomiast weekendowe wycieczki są już bardziej problematyczne, tym bardziej, że zarówno w USA jak i Europie sieć stacji ładowania jest w powijakach.

7. LiveWire obsługuje technologię szybkiego ładowania. Użytkownicy mogą naładować aku od 0 do 100 procent za pomocą stacji Level 3 (prąd stały) w jedną godzinę i do 80 procent w 40 minut. Tego typu stacje istnieją obecnie głównie w salonach Harleya w USA i w zachodniej Europie. Podręczne, domowe ładowarki, które użytkownik może przewozić ze sobą (w motocyklu jest przewidziany na nie schowek) potrzebują około 12 godzin, żeby w pełni naładować baterię e-motocykla. Użytkownicy, którzy chcą mieć opcje szybkiego ładowania w domu, mogą zainstalować sobie stację Level 3 na prąd 240 V, chociaż wymaga to pomocy i sprawdzenia układu przez elektryka.

Fot. Harley-Davidson

8. LiveWire dysponuje mocą 105 KM i 117 Nm momentu. Jak było wspomniane wyżej, cała moc dostępna jest od razu, dzięki czemu elektryczny Harley przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3 sekundy i od 100 km/h do 130 km/h w kolejne 1,9 sekundy. Oprogramowanie ogranicza reakcję „przepustnicy”. Silnik LiveWire nosi nazwę Revelation i jest konstrukcją z magnesami stałymi i chłodzeniem płaszcza wodnego. Obraca się z prędkością maksymalną 15 000 obr./min. LiveWire może rozpędzić się do ok. 177 km/h, chociaż amerykańskim recenzentom udało się osiągnąć prędkość 186 km/h.

9. Zawieszenie bazuje na regulowanym, wysokiej klasy zestawie od Showa. Tylny amortyzator BFRC-lite (Balanced Free Rear Cushion-lite) współpracuje z przednim amortyzatorem Showa SFF-BP (Separate Function Fork-Big Piston). Konstrukcja jest zoptymalizowana w ten sposób, aby zapewnić najlepszą możliwą kontrolę przechyłów przy niskiej prędkości. Skuteczność hamowania gwarantują hamulce z zaciskami Brembo typu monoblock i tarczami o średnicy 300 mm.

Fot. Harley-Davidson

10. Masa motocykla wynosi 249 kilogramów, sam akumulator waży ponad 113 kilogramów, jednak środek ciężkości został zoptymalizowany, a według testerów e-motocykla ciężar LiveWire jest niezauważalny nawet podczas manewrów na parkingu.

11. Właściwości jezdne uzupełnia elektronika, która obejmuje sześcioosiowy IMU. Reflex Defensive Riding System analizuje i optymalizuje przyczepność podczas przyspieszania, zwalniania i hamowania, również w zakrętach. Blokowaniu kół podczas hamowania zapobiega C-ABS, kontrolę trakcji w zakrętach C-TCS, z kolei DSCS zaprojektowano po to, aby kontrolować poślizg tylnego koła i zapobiegać blokowaniu podczas hamowania odzyskowego, co może wystąpić na śliskich nawierzchniach.

Fot. Harley-Davidson

12. LiveWire posiada cztery tryby jazdy: Sport, Droga, Deszcz oraz Zasięg (Range) oraz trzy tryby manualne umożliwiące własne nastawy. Na desce rozdzielczej jest również gniazdo USB-C. Centrum systemu jest dotykowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny TFT o przekątnej 4,3 cala gwarantujący kompletny zestaw informacji i proste sterowanie. Do tego dochodzi łączność ze smartfonem za pośrednictwem apki H-D Connect. Użytkownik może za jej pomocą sprawdzić stan motocykla i jego aktualne parametry, skorzystać z nawigacji i muzyki.

13. Koła otoczone są oponami Michelin Scorcher Sport, które zapewniają pomoc w zakrętach dzięki wysokowydajnej konstrukcji ścian bocznych. Felgi to aluminiowy, pięcioramienny, 17-calowymy wariant, który wygląda bardzo podobnie do Marchesini. Rozmiary wynoszą 120/70 i 180/55.

Fot. Harley-Davidson
%d bloggers like this: