Nowy typ fotoradarów wyłapie kierowców z telefonem przy uchu lub piszących SMSy

Tydzień temu rozpoczęła się akcją policji przeciwko kierowcom korzystającym z telefonów komórkowych podczas jazdy. Tylko podczas jednego dnia stróże prawa wystawili blisko 4 tysiące mandatów karnych.

Wyniki badań przeprowadzanych m.in. przez amerykańskie uniwersytety ujawniają, że korzystanie z telefonu podczas jazdy jest równie niebezpieczne jak jazda na podwójnym gazie (ok. 1 promila), natomiast wg. statystyk policji aż co czwarty wypadek może być spowodowany przez niefrasobliwych kierowców z telefonem przy uchu.

Foto: materiały prasowe

Niestety problem wciąż się pogłębia, a do jego rozwiązania potrzebne będzie coś więcej niż wyrywkowe kontrole policji. Na ciekawy pomysł wpadły władze Południowej Walii na Antypodach. Od sześciu miesięcy trwają tam testy systemu bazującego na sterowanych przez zaawansowaną SI kamerach. Urządzenie wykonuje wyraźne zdjęcia pojazdu i kierowcy, a system sam jest w stanie określić, czy kierujący ma przy uchu słuchawkę telefonu.

W Południowej Walii pojawiło się kilka tego typu urządzeń testowych, które w zaledwie pół roku skontrolowały ponad 8 milionów pojazdów. Efekt był porażający. System zidentyfikował aż 100 tysięcy kierowców rozmawiających przez telefon podczas jazdy.

Władzie Południowej Walii zdecydowały o instalacji blisko pół setki tego typu urządzeń jeszcze przed końcem 2019 roku. Urzędnicy mają nadzieję, że nowy typ fotoradaru pozwoli zmniejszyć zagrożenie na drogach, które powodują niefrasobliwi kierowcy korzystający z „komórek”. Kiedy w Polsce?

%d bloggers like this: