10 motocyklowych patentów, pomysłów i rozwiązań, których wcale nie potrzebujemy

Motocykle zmieniają się każdego roku wraz z pojawieniem się nowych modeli, technologii, materiałów i trendów w modzie, której również ulegają – czy raczej ich projektanci. To z kolei prowadzi to nowych pomysłów, z których część wydaje się zbędna, niepotrzebna lub zupełnie absurdalna…

Niektóre zmiany wydają się cofać nas do początków motocyklizmu i techniki dwóch kół z silnikiem w ramie. Oto 10 przykładów technologii, rozwiązań i pomysłów, które mogą budzić mieszane uczucia. Zgadzacie się z naszymi typami?

Spojlery

Pojawiły się stosunkowo niedawno, zaledwie cztery lata temu, kiedy Ducaci Desmosedici GP15 wyjechał na tor MotoGP. Wraz z udostępnianiem się drukarek 3D przednie spojlery stają się co raz bardziej popularne.

fot. Honda

W bolidach F1 o wysokich osiągach, w których aerodynamika ma olbrzymie znaczenie, spojlery są niezbędne, natomiast małe i lekkie motocykle w rzeczywistości ich nie potrzebują. Ostatnio eksperymentuje z nimi również BMW, więc pewnie czeka nas zalew skrzydełek do czasu aż moda minie.

Zwiększanie gabarytów

Ostatnio producenci motocykli zaczęli poszerzać lub równać rozmiary mniejszych motocykli do ich większych odpowiedników, aby zapewnić tym pierwszym lepszą prezentację na drodze. Ludzie kupują mniejsze i słabsze motocykle, ponieważ chcą mieć mały motocykl.

Fot. Kawasaki Ninja 400

Wygląd transformatora nie jest trendem, który jest nam potrzebny i pożądany. Nie dodaje niczego do samego motocykla, oprócz zbędnego plastiku.

Samobalans

Motocykle z modułami w rodzaju Riding Assist-e (od Hondy), czyli samobalansujące, początkowo mogą wydawać się dobrym pomysłem, ale kluczowym elementem nauki jazdy na jednośladzie jest nauka sterowania i pochylania w zakrętach.

Fot. Honda Riding Assist-e /Honda

Czy motocykliści, szczególnie początkujący, rzeczywiście potrzebują tego typu wsparcia? Przecież jeśli nauczą się, że motocykl sam zajmuje się powrotem do pionu i uniemożliwia większe wychylenie niż zaprogramowane, będą mieli wielkie problemy, aby jeździć bezpiecznie na motocyklach bez żyroskopu?

Miernik G-Force

Mierniki G-Force mierzy wielkość i kierunek przyspieszenia pojazdu, zwykle w płaszczyźnie poziomej. Kiedy motocykl jedzie ze stałą prędkością, przyspieszenie wynosi zero. Kiedy pojazd obraza się następuje przyspieszenie boczne, podczas odkręcania manetki przyspieszenie do przodu, a przy hamowaniu, oczywiście do tyłu. W zakręcie generowana jest kombinacja wektorów przyspieszenia.

fot. G-Force

Ten gadżet nie daje absolutnie żadnej różnicy w działaniu motocykla, a czas, w którym kierowca spogląda na zegar G-Force, powinien być tak naprawdę przeznaczony do obserwowania drogi.

Elektroniczne handbary

Osłony dłoni są montowane przede wszystkim w motocyklach terenowych, w którym poprawiają bezpieczeństwo jazdy, ale co raz częściej trafiają również do motocykli bez aspiracji offroadowych.

Fot. SW-MOTECH

Handbary od dziesięcioleci doskonale spełniały swoją funkcję, aż jakiś inżynier nie wymyślił, że można naładować do środka światełek i innej elektroniki. Tym samym tani, przydatny i łatwy w wymianie element stał się kolejny drogim gadżetem.

Wydechy pod siodłem

Tego typu układy wydechowe najczęściej spotykany w motocyklach sportowych i wyglądają całkiem nieźle. Problem polega na tym, że redukują niemal do zera przestrzeń załadunkową pod siedziskiem.

Fot. BMW RNineT Racer

Oczywiście i tak jest jej w tym miejscu niewiele, bo wystarczy zaledwie na portfel i okulary przeciwsłoneczne, ale właśnie dlatego, że mamy jej tak mało, bez sensu jest tracić ostatnią przestrzeń, w której mogą znaleźć się np. przedmioty osobiste. Do tego, że wydechy umiejscowione bliżej głowy to nie jest najlepsze rozwiązanie, nawet nie ma co pisać.

Modyfikowane tylne światła

Na szczęście grubsze ingerencje w tym zakresie są nielegalne w większości krajów, ale to pewnie nigdy nie powstrzyma ludzi, którzy są przyszłymi kandydatami do nagrody Darwina.

Fot. Pixabay

Jeśli ktoś ma ochotę ryzykować życie i irytować innych uczestników ruchu, może sobie oczywiście zainstalować przełącznik zmieniający kolor, a nawet zakupić gadżet wyświetlający wiadomości, ale powiedzmy jasno, że wydumki w miejscu świateł stopu to nie tylko głupie, ale przede wszystkim niebezpieczne rozwiązanie.

Cyfrowe wskaźniki

Analogowe wskaźniki są łatwe do odczytania nawet w deszczu i wyglądają świetnie. Ale ktoś zdecydował, że ludzie wolą uzyskiwać informacje z cyfrowych urządzeń wyglądających jak tablet, co doprowadziło do tego, że ekrany TFT stały się powszechne jako wyświetlacze. Kiedy nie są włączone, motocykl wygląda jak martwy.

Fot. Triumph

Cyfrowe zegary są najczęściej upstrzone śladami paluchów, tak samo jak nasze telefony komórkowe. A po kilku dniach ekscytacji wieloma dodatkowym funkcjami większość użytkowników i tak korzysta jedynie z podstawowych opcji. Naprawdę potrzebujemy ciekłokrystalicznych ekranów we wszystkich współczesnych motocyklach?

Korek wlewu paliwa

Prosta konstrukcja zawiasowa jest znana od dziesięcioleci. Wystarczy wówczas otworzyć klapkę wlewu paliwa i można lać benzynę. Ale to uniwersalne rozwiązanie zastępują często korki nie połączone z obudową, które trzeba gdzieś podczas tankowania odłożyć. Zapomnieć, nie zapomnisz, ale już upaćkać w benzynie bak lub inne elementy możesz bardzo łatwo.

Fot. Pixabay

Korek lubi też spaść na glebę. Mimo to ludzie wolą utrudniać sobie życie ze względu na styl lub wygląd korka – który zresztą finalnie i tak mało kogo obchodzi, a jeszcze odbiorców mniej doceni customowy wygląd tego elementu.

Pokrywka miejsca pasażera

W przypadku motocykli sportowych z miejscem dla pasażera, dodatkowe osłona siedziska nie służy żadnemu celowi poza wrażeniami wizualnymi i w celu gromadzenia się pod nią wilgoci i brudu. Jeśli jedziesz na motocyklu i akurat chcesz kogoś zabrać, to musisz jeszcze przekonać go, żeby trzymał w rękach Twoją osłonę.

Fot. CRMAX
%d bloggers like this: