10 powodów, dla których warto jeździć na motocyklu

Istnieje duża szansa, że jeśli ktoś Cię zapyta, dlaczego jeździsz na motocyklu, nie zrozumie odpowiedzi. Bo jak zrozumieć, że jeżdżę, ponieważ nie mogę nie jeździć? Oto kim jesteśmy i dlaczego jesteśmy. To jednak jest Internet, a w sieci tworzy się listy i wyjaśnia rożne rzeczy. Dlatego poniżej zamieszczam 10 powodów, dla których warto jeździć na motocyklu.

1. Żeby być cool

Motocykle są cool, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Nie tylko dla ich wizualnych zalet, ale przede wszystkim dlatego, że poza ich wizualnym pięknem niosą takie hasła i myśli jak: „Śmieję się ze strachu, jestem żądny przygód, oddycham pełną piersią!” Pewnie moglibyście dodać jeszcze kilkadziesiąt takich haseł i wszystkie będą prawdziwe. Bo motocykle są i będą wyrazem naszej tęsknoty za wolnością. Mówiąc krótko, są cool, chyba że jeździsz w sandałach lub klapkach, to po prostu wyglądasz głupio.

fot. royalenfield.com

2. Aby znaleźć swój Zen

Na motocyklu Twoje myśli zajęte są aktualną chwila i tylko chwilą. W tym momencie czujesz się bardzo duży i jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że jesteś również bardzo mały. Te dwie koncepcje zderzają się w Twoim umyśle. Mistrz Zen powiedziałby, że widzimy świat takim jaki jest i przekraczamy rzeczywistość. Możecie uznać ten wywóz, za dyrdymały, ale tak ręką na sercu, nie mieliście takich dni i chwil, kiedy jazda na moto była czymś mistycznym, znacznie przekraczającym zwykłą czynność przemieszczania się z punktu A do B za pomocą silnikowego jednośladu? Jestem pewien, że pamiętacie wiele takich momentów.

3. Żeby mieć masę frajdy

Stanie w korkach jest do bani. Ale kiedy masz motocykl, ten problem setek tysięcy kierowców przestaje Cię dotyczyć. Jazda prze miasto jest szybsza, przyjemniejsza i bardziej satysfakcjonująca niż gdybyś tkwił w samochodzie i oglądał poirytowane twarze takich samych jak Ty kierowców. Zwróć uwagę, że ludzie, którzy przyjechali na motocyklu do pracy i zdejmują kask, prawie zawsze są uśmiechnięci. Ile samochodziarzy wygląda tak samo, gdy już wreszcie dotoczą się do celu?

fot. Indian/Roadmaster Elite 2019

4. Aby być bliżej wszystkiego

To prawda, że jadąc na motocyklu nie jesteś chroniony przed wiatrem, deszczem i słońcem. Ale prawda jest też taka, że praktycznie cały czas chronimy się przed wszystkim wokół, traktując środowisko jak wroga numer jeden. Kiedy ostatnio wystawiałeś twarz na ciepły, letni deszcz? Kiedy pozwalałeś, żeby wiatr targał Cię za włosy. Jeśli jesteś motocyklistą to całkiem niedawno. Kierowcy i pasażerowie samochodów nie mają tego szczęścia.

5. Żeby być mniej uciążliwym dla środowiska

Pomijając głośne wydechy, jazda na motocyklu jest zazwyczaj lepsza dla środowiska w porównaniu do samochodu. Zużywasz mniej paliwa, a motocykl to znacznie mniej zasobów potrzebnych do jego powstania. Na dodatek pojazd zajmuje mniej miejsca. Do tego ponosisz niższe koszty opłat drogowych i innych, zaś motocykle jako transport jednoosobowy (lub dwuosobowy), mają lepiej wykorzystana przestrzeń niż samochody, które mają przynajmniej cztery fotele a podróżuje nimi najczęściej jedna.

fot. gearopen.com

6. Aby nie bać się, że ktoś zhakuje pojazd

Oczywiście nawet samochodów nie można tak naprawdę zhakować – istnieją pewne sposoby przełamania zabezpieczeń, ale wszystkie wymagają w pewnym momencie fizycznego dostępu. Samochód sam nie odjedzie w siną dal. Wiemy jednak, że marsz technologii autonomicznych jest niezatrzymany i wpływa również na wrażenia z jazdy – chodzi o ograniczanie roli kierowcy w procesie prowadzenia. Technologia trafia również do motocykla, na przykład Harley-Davidson opracowuje obecnie grupowy tempomat, ale w przypadku motocykli o wiele trudniej pogodzić te składniki. Jazda na motocyklu to proces organiczny, który wymaga koordynacji, siły, uwagi i wielu innych zdolności. Na razie technologia tego wszystkiego nie zastąpi. I dobrze.

7. Aby być autentycznym

Nawet najbardziej standardowe, uniwersalne i użytkowe motocykle są odzwierciedleniem osobowości ich właścicieli, zauważyliście? Nie znam nikogo, kto jeździ absolutnie nieprzerobionym, niezmodyfikowanym motocyklem. Niech to nawet będzie ta nieszczęsna kita, naklejki lub akcesoryjne klamki – praktycznie każdy motocyklista w jakiś sposób indywidualizuje swoja maszynę. Motocykle cechuje także pewna prostota (nie chodzi oczywiście o ich mechaniczną stronę),która pozwala uzyskać głębsze połączenie. Pracujesz nad swoim stalowym rumakiem, majsterkujesz przy nim i przeprowadzasz podstawową konserwację niemal codziennie, tworząc więź z maszyną.

fot. pixabay

8. Żeby poprawić zdrowie

Słynni już na cały świat amerykańscy naukowcy wykonali badania, które ujawniły, że motocyklista w ruchu drogowym podejmuje więcej decyzji na minutę niż pilot myśliwca podczas walki lub kierowca samochodu wyścigowego w trakcie rywalizacji na torze. Istnieje wiele dowodów na związek między zwiększoną aktywnością mózgu a długoterminową kondycja funkcji poznawczych. Krótko mówiąc, motocykl jest dobry dla Twojego mózgu. Wiele osób zmagających się z depresją i innymi problemami ze zdrowiem psychicznym uważa motocykle za zjawisko terapeutyczne. Jeśli jeździsz w terenie prawdopodobnie poprawiasz również swoją kondycję fizyczną.

9. Aby poznać najfajniejszych ludzi

Za każdym razem, gdy machasz do mijanego motocyklisty, czujesz odrobinę satysfakcji, prawda? A suma tych wrażeń z całego dnia jest znacznie większa niż rzeczywista suma gestów, bo oznacza coś więcej. Że nie jesteś sam, że dzielisz pasję z innymi. Większość moich najlepszych przyjaciół to ludzie, których poznałem za pośrednictwem motocykla. Na zlotach nadal panuje domowa atmosfera i wzajemna życzliwość, której próżno szukać w innym miejscu lub środowisku. To jest rodzina. Jasne, zdarzają się czarne owce, jak wszędzie, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę. I niech tak zostanie.

fot. royalenfield.com

10. Żeby jechać gdzie oczy poniosą

To truizm, że motocykl może zabrać Cię w wiele miejsc, gdzie nie ma samochodów, ale rzeczywiście jednoślad jest znacznie bliżej pojęcia swobody i wolności od czterokołowych pojazdów. To całkowita autonomia w podejmowaniu decyzji. I spontaniczność. Na motocyklu jesteś sam lub jedynie z pasażerem, a więc zmieniasz koncepcję jazdy w locie, bo zauważyłeś po drodze fajna knajpę lub idealne miejsce, aby podziwiać okolicę i przyrodę. W samochodzie wpierw sprawdzasz nastroje i oczekiwania pasażerów, przeprowadzasz głosowanie, wszystko trwa strasznie długo, więc niezwykłe miejsce po prostu zostaje w tyle i tylko obiecujesz sobie, że jeszcze tu wrócisz. Podejmowanie decyzji na motocyklu nie wymaga tylu ceregieli.

Uzupełnicie moją listę o wasze powody, dla których warto jeździć na moto?

%d bloggers like this: