Curtiss Motorcycles ma kolejnego boga. Najnowszy motocykl nazywa się Hades

Być może pamiętacie projekt elektrycznego motocykla „V8” Curtiss Motorcycles o nazwie Hera i flagowca firmy nazwanego Zeus. Obie jednostki powstały w studio dawnego Confederate Motors z Birmingham w Alabamie. Matt Chambers, który dowodzi CM, ma widocznie słabość do greckich bogów, bo najnowszy motocykl został nazwany Hades.

fot. Curtiss Motorcycles

Trzeba przyznać, że goście z Curtiss Motorcycles potrafią przygotować projekt, który wygląda świeżo i odstaje od innych elektrycznych jednośladów. Kwestią sporną pozostaje, czy to są projekty oryginalne, czy przesadzone i wydumane. Dyskusja trwa.

fot. Curtiss Motorcycles

Hades wyposażono w masywny elektryczny silnik o mocy 162 kW (ok. 217 KM) umieszczony w minimalistycznej ramie. Przy momencie obrotowym na poziomie 200 Nm, Hades nie powinien mieć problemu z paleniem gumy i na pewno ciężko będzie utrzymać przednie koło na asfalcie.

fot. Curtiss Motorcycles

Akumulator 399 VDC został umieszczony w obudowie w kształcie walca umiejscowionej pośrodku motocykla. Pojemność akumulatora to aż 16,8 kWh, czyli więcej niż flagowce Zero SF/F i LiveWire od H-D.

fot. Curtiss Motorcycles

Nietypowy projekt motocykla to dzieło JT Nesbitta, który zasłynął jako twórca modeli Confederate Wraith i G3 Hellcat. Hades jest już podobno w fazie testów, a produkcja rozpocznie się najdalej w 2020 roku. Cena motocykla od CM będzie jak zwykle zaporowa. Model Hades kosztuje 75 000 dolarów.

fot. Curtiss Motorcycles
%d bloggers like this: