Jazda na motocyklu jako sposób na utratę zbędnych kilogramów?

Nie napiszemy przecież, że chodzi o odchudzania, bo odchudzają się tylko panie i zniewieściali faceci, z kategorii tych, którzy malują paznokcie i usta. Normalny facet masę raczej nabiera. I się z tego cieszy. Niby tak, ale nie do końca…

Wiemy, że jazda na motocyklu jest dla nas dobra, ale niektórzy twierdzą, że może nawet pomóc schudnąć. Stwierdzenie tego typu jest sprzeczne ze stereotypowym obrazem dojrzałego ridera na Harleyu, którego jedynym sześciopakiem jest ten, który rozpija, gdy dotrze do celu. Ponieważ z wiekiem metabolizm zwalnia, wcześniej czy później każdy dostrzega, że mięśni ubywa, za to pojawia się co raz więcej ochronnej warstwy tłuszczu.

fot. lelombrik.net

Pomysł, że nasza ulubiona czynność może nam pomóc przeciwdziałać otyłości, wydaje się w gruncie rzeczy sensowny. Na pewno jest to bardziej wymagająca aktywność niż leżenie przed telewizorem na kanapie. Nawet jeśli nie jest to sesja z ciężarami na siłowni, to przecież coś nam przecież w kwestii kondycji i odchudzania może dać. Potwierdzenia tej teorii poszukaliśmy w nieprzebranych zasobach sieci.

Tylko nieliczne strony internetowe poświęcone motocyklom zawierają informacje o pozytywnych i korzystnych efektach treningu motocyklowego w aspekcie utrzymania wagi, straty kalorii i odchudzania jako takiego. Na blogu o nazwie Leather Up znalazłem tekst, w którym autor traktuje ten temat bardzo entuzjastycznie, ale jak na ironię, sam sobie zaprzecza.

Według niego osoba o wadzie 68 kilogramów, jadąc na motocyklu przez godzinę, spali 179 kalorii. I bardzo pięknie, ale jest to niewiele więcej niż ta sama osoba jadąca przez godzinę samochodem (145 kalorii). Autor wymienia również kilka innych form ćwiczeń, które spalają znacznie więcej kalorii niż jazda na motocyklu.

fot. Tim’s Motorcycle Diaries

Ważnym fragmentem tego tekstu jest jednak to, że jazda w terenie jest o wiele bardziej uciążliwa niż zwykła jazda autostradą. Motocyklista  o masie ok 100 kg, podczas offroadu może spalić przez godzinę aż 400 kalorii, co jest wartością nawet wyższą niż jazda na rowerze.

Kolejny post ze zbliżonymi wnioskami pojawił się na estońskim profilu Harley-Davidson Talin, gdzie jazda terenowa została wyceniona na 600 kalorii. No dobrze, ale jazda w terenie nie jest domeną większości z nas, wybierających wstęgi asfaltu.

Na szczęście uliczni jeźdźcy też korzystają, szczególnie w mieście, gdzie przemieszczanie się nie jest jazdą po sznurku, ale ciągłym szukaniem wolnej przestrzeni i miejsca na przebicie do przodu. Obracanie kierownicy, sterowanie hamulcami i sprzęgłem oraz zmiana biegów, to małe, proste ruchy, jednak wszystkie oznaczają stratę energii, która sumuje się podczas jazdy. Dla kontrastu, pasażerowie motocykli nie mają prawie żadnych korzyści w zakresie dodatkowego spalania kalorii, co powinno być argumentem za tym, aby zaczęli jeździć samodzielnie.

fot. mcgearhub.com

Motocyklowe strony nie zawierają niestety szczególnie dokładnych informacji, więc poszukiwania trzeba było skierować do źródeł, które z motocyklami nie mają wiele wspólnego. Jednym z takim tropów okazała się dyskusja na forum MyFitnessPal. Pod tą nazwą kryje się aplikacja, a właściwie rozbudowany kalkulator kalorii, który pozwala na dokładne monitorowanie sposobu odżywiania, regulację diety, itd.

Dyskusja na forum MyFitnessPal obejmuje wielu kierowców, którzy wypisują, ile kalorii spalają podczas jazdy w terenie. Przeglądając listę możliwych ćwiczeń z aplikacji, znalazłem również „Motor-cross”. Wyliczenia apki uwzględniają szereg danych, w tym oczywiście parametry użytkownika, ale możemy przyjąć, że średni wynik to ok. 400 kalorii w ciągu jednej godziny, czyli mniej więcej tyle samo, ile pojawiało się we wcześniejszych źródłach. Szkoda tylko, że zwykła jazda po drogach nie jest uwzględniona, tym bardziej, że powyższej apce znajdziemy wędkarstwo, curling i ogrodnictwo.

fot. Fat Boy

Ile zatem spalamy podczas spokojnej jazdy „po płaskim”? W artykule z VeryWellFit podano szacunkową wartość 100 kalorii na godzinę dla osoby o wadzie 70 kilogramów, jeżdżącej na motocyklu. Większość innych źródeł zdaje się potwierdzać te wyliczenia, chociaż na polskiej stronie FatsecretPolska jazda na motocyklu została wyceniona na 220 kalorii na godzinę. Autorzy zastrzegają, że istnieje wiele czynników, które mogą przyczynić się do ogólnego zużycia kalorii.

W powyższych wyliczeniach brakuje jeszcze jednego. Co nam daje zużycie 100, 200 czy więcej kalorii? Każdy wynik należy rozpatrywać w kategorii ogólnego, dziennego zapotrzebowania na kalorie. Jest ono różne w zależności od wieku, masy i kilku innych parametrów. Możemy jednak bardzo zgubnie założyć, że dla faceta w średnim wieku jest to wartość ok. 2000 kalorii dziennie (najlepiej użyć jednego z kalkulatorów przelicznika BMR). I dopiero od tej dziennej wartości odliczamy nasze uciekające kalorie.

I niby wszystko pięknie, bo załóżmy, że jeździłem trzy godziny po płaskim i straciłem około 300 kalorii. Super. Jednak jeśli w tym czasie zjadłem coś lub wypiłem, musiałbym to uwzględnić w ogólnym rachunku, wyliczając przy okazji ile tych kalorii było w kawie, a ile w hot-dogu. I wiecie co? To dlatego facetom tak ciężko idzie z jakimkolwiek odchudzaniem lub pilnowaniem diety. Bo kto by się ciągle zastanawiał, ile co ma kalorii?

%d bloggers like this: