Urzędnicy mają plan: 30 dni na rejestrację, a za spóźnienie 1000 zł kary!

Projekt ustawy wyszykowało Ministerstwo Środowiska. W zapisie znalazły się m.in. kary za spóźnienie się z rejestracją pojazdu, brak zgłoszenia kupna albo sprzedaży, zmiany danych z wpisem do dowodu rejestracyjnego.

fot. inforiders.pl

Aktualnie za jazdę pojazdem nieprzerejestrowanym, a także niezłożenie informacji o sprzedaży, w praktyce nie ponosimy żadnych konsekwencji. To ma się zmienić. Według projektu ustawy termin rejestracji zakupionego pojazdu ma wynieść 30 dni, natomiast przekroczenie tego terminu będzie podlegać karze finansowej w wysokości 1000 zł. Identyczną kwotę przyjdzie zapłacić osobom, które w terminie nie zgłoszą w wydziale komunikacji zmiany wymagającej wpisu do dowodu rejestracyjnego.

Jak urzędnicy uzasadniają nowe kary? Chodzi o zdyscyplinowanie obywateli do terminowego załatwiania spraw w urzędach, ale również bazę CEPIK, której skuteczność jest uzależniona od poprawności danych w bazie – czyli aktualności zapisów. Teoretycznie ma to sens, dlaczego jednak mamy wrażenie, że to kolejna próba sięgnięcia po pieniądze do kieszeni kierowców?

%d bloggers like this: