Uchwyt na telefon montowany w miejscu lusterka? Zobaczcie jak sprawdził się Motowolf Mirror Black

Czego oczekujemy od uchwytu na telefon montowanego na motocyklu? Bez wątpienia chcemy żeby prezentował się estetycznie, miał świetną jakość wykonania i pewnie trzymał słuchawkę. Do tego powinien być niedrogi. Czy Motowolf Mirror Black spełnia wszystkie wymienione warunki?

Na łamach Inforiders.pl testowaliśmy już kilka uchwytów i mocowań, w tym GUB G-85, czy kiepsko przez nas ocenione etui Red Dot Plus 1. Tym razem dostaliśmy ze sklepu 71Bandits ciekawy model Motowolf Mirror Black, który od podobnych sprzętów różni się przede wszystkim metodą mocowania.

fot. Inforiders.pl

Szczerze mówiąc niemal zawsze mam problem z montowaniem uchwytów. Chodzi o to, że kierownica w Sportsterze Ironie 883 jest dość wąska, na dodatek mocno wygięta, a ewentualne miejsca mocowania są ograniczone przez spinki mocujące do kiery przewody instalacji przełączników. Obejmy nawigacji motocyklowych, np. Navitel G550 Moto, lub uchwytów na smartfon, są zazwyczaj szerokie, co dodatkowo utrudnia montaż.

fot. Inforiders.pl

Wariant instalowany na trzpieniu lusterka z miejsca mnie zaciekawił, bo wydawał się remedium na mój problem, tym bardziej, że jak u większość właścicieli tego modelu, moje lusterka są zainstalowane od dołu. W takim przypadku ramiona lusterek przechodzą przez obudowę przełączników i wychodzą od góry. U mnie są zamaskowane nakrętkami, które bez problemu mogłem odkręcić i zainstalować na nich stopkę Motowolf Mirror Black.

Harley Sportster to ciężki, masywny motocykl z minimalną ilością plastiku na pokładzie. Właściwie taki sam jest też uchwyt Motowolf. Pierwsze co mnie zdziwiło, to odczuwalny w dłoni ciężar i grubość zastosowanego materiału, czyli aluminium AL 6063 o zwiększonej wytrzymałości. Druga sprawa to idealne zgranie kolorystyczne z moim motocyklem (w opcji jest także wariant srebrny).

fot. Inforiders.pl

Motowolf został pomalowany proszkowo, jest matowoczarny, tak samo jak Iron i właściwie po zainstalowaniu uchwyt wygląda jakby pochodził z katalogu części Harleya-Davidsona. Aha, z pewną różnicą. Nie kosztuje milion monet, tylko 120 złotych.

Mirror Black posiada możliwość obrotu o 360 stopni w płaszczyźnie poziomej jak i 90 stopni w płaszczyźnie pionowej, ale należy go ustawić przed jazdą, ponieważ w trakcie rajdu nie zmienimy położenia uchwytu . W praktyce zakresy jego nastaw są w zupełności wystarczające, a dla mnie znakomite było to, że mogłem umieścić go dokładnie nad kierownicą, czyli tak gdzie chciałem – ani za blisko, ani za daleko.

fot. Inforiders.pl

Jedna uwaga. Jak widać na zdjęciu, średnica otworu nóżki Motowolfa (8-10 mm) niemal idealnie pasuje do średnicy trzpienia mojego lusterka. Może być jednak tak, że pręt lusterka ma mniejszą średnicę, podobnie jak nakrętka, która w takich przypadku może podczas dokręcania wbić się i rozsadzić otwór stopki mocowania. Aby tego uniknąć wystarczy założyć pod nakrętkę grubszą podkładkę o odpowiedniej średnicy.

fot. Inforiders.pl

Motowolf Mirror Black przeznaczony jest do telefonów komórkowych o szerokości od 5,8 cm do 9,5 cm, czyli w praktyce większości nowych smartfonów dostępnych na rynku. Jak zwykle czułem pewną obawę podczas dokręcania śrub zabezpieczających słuchawkę przed wypadnięciem, ale okazało się, że niepotrzebnie. Bardzo dobrze, że szyny mocujące są precyzyjnie wyprofilowane i pewnie obejmują telefon.

fot. Inforiders.pl

Niekiedy problemem tego typu uchwytów jest miękka guma, która zbyt chętnie poddaje się podczas dokręcania, co zwiększa ryzyko uszkodzenia słuchawki. W uchwycie Motowolf jej twardość została dobrana idealnie, co oznacza, że nie skaleczymy słuchawki o metal, ale jednocześnie guma stawia wyraźny opór, a po dokręceniu telefon tkwi mocno i nieruchomo.

fot. Inforiders.pl

Po włożeniu i dokręceniu słuchawki przyszła pora na testy w terenie. Na początek kilka dłuższych tras po kilkadziesiąt kilometrów, a na koniec krótka 13-kilometrowa przejażdżka z obowiązkowymi kocimi łbami po drodze. Podczas jazdy specjalnie nie poprawiałem i nie dokręcałem śrub zabezpieczających smartfon. Okazało się, że nie odkręciły się ani o milimetr. Spore osiągnięcie biorąc pod uwagę, że od drgań Harleya odpadają jego własne, fabryczne śruby.

fot. Inforiders.pl

Skoro zatem Motowolf prezentuje się świetnie, ma dobrą jakość wykonania, trzymanie słuchawki i niewygórowaną cenę – to uchwyt bez wad? Jest bardzo dobrze, natomiast w zestawie przydałyby się jeszcze komplet plastikowych tulejek dla lusterek, w przypadku modeli z ramionami o znacznie mniejszej średnicy niż otwór w stopce Motowolfa, lub przynajmniej kilka podkładek.

fot. Inforiders.pl

Wcale nie pogniewałbym się również o złącze USB umożliwiające ładowanie telefonu w czasie jazdy. To jednocześnie nie jest wcale zarzut, bo… istnieje również wariant tego mocowania z USB, czyli model Motowolf HB USB, który jest droższy o zaledwie 20 złotych, ale niestety nie występuje w wersji Mirror.

fot. Inforiders.pl

Motowolf okazał się tak dobry, że postanowiłem pozostawić go na mojej kierownicy na dłużej. To jednocześnie nie koniec testów tego uchwytu, ponieważ powrócę jeszcze do niego po przejechaniu 1000 -1500 kilometrów. Czy taki dystans w zmiennych warunkach pogodowych i drogowych zrobi na nim jakieś wrażenie? Zobaczmy… Zaglądajcie na Inforiders.pl!

 

Dziękujemy firmie 71Bandits za użyczenie sprzętu do testów.

%d bloggers like this: