Indie chcą w ciągu sześciu lat przejść całkowicie na produkcję motocykli i skuterów elektrycznych!

Czołowy indyjski think-tank Niti Aayog zaproponował zelektryzowanie większości motocykli i skuterów w ciągu następnych sześciu do ośmiu lat. Projekt ma wsparcie premiera Narendra Modi i obejmuje również bardzo popularne w Indiach trójkołowe pojazdy. Inicjatywa ma na celu ograniczenie zanieczyszczenia powietrza oraz zmniejszenie zależności od paliw kopalnych.

W ciągu zaledwie jednego roku (do 31 marca) w Indiach sprzedano ponad 21 milionów motocykli i skuterów, co czyni ten kraj jednym z największych rynków dwukołowych na świecie. W tym samym okresie nabywców znalazło tylko 3,3 mln samochodów i pojazdów użytkowych.

fot. pixabay.com

Elektryczne jednoślady stanowią obecnie ułamek powyższej liczby, ale ich sprzedaż wzrosła prawie dwukrotnie do 126 000 w ciągu 12 miesięcy. W poprzednim okresie sprzedano 54 800 sztuk – jak wynika z danych Society of Manufacturers of Electric Vehicles.

Jeśli projekt, który jest opracowywany wraz z indyjskim Ministerstwem Przemysłu Ciężkiego, Transportu drogowego i Energii, zostałby zatwierdzony, otworzyłoby to rynek dla globalnych marek, takich jak Yamaha i Suzuki, które opracowują plany uruchomienia elektrycznych sieci ładowania i sprzedaży jednośladów w Indiach.

Warto przypomnieć, że już w 2017 roku rząd Modiego wyznaczył ambitny cel przejścia na produkcję elektrycznych samochodów i pojazdów użytkowych do maksymalnie 2030 roku. Co prawda opór ze strony przemysłu motoryzacyjnego zmusił Modiego do modyfikacji planu, ale nie do wycofania się z niego.

Obecnie indyjski rząd oczekuje, że pojazdy elektryczne będą stanowiły aż 15 proc. całej sprzedaży nowych pojazdów w ciągu pięciu lat. Aktualnie jest to tylko 1 procent. Gabinet premiera Indii w lutym zatwierdził plan wydania 1,4 miliarda dolarów w ciągu trzech lat na subsydiowanie sprzedaży pojazdów elektrycznych i hybrydowych.

%d bloggers like this: