Czy używasz stoperów do uszu podczas jazdy motocyklem?

Jaki hałas jest bezpieczny dla naszego słuchu? Intensywność dźwięków jest mierzona w decybelach, a decybelowa skala jest logarytmiczna, a więc hałas, który rejestrowany jest na poziomie 70 decybeli (na przykład dźwięk odkurzacza), jest 10 razy głośniejszy niż normalna rozmowa, której głośność wynosi zazwyczaj 60 decybeli.

Dźwięk powyżej 120 decybeli (choćby syrena karetki pogotowia), może być bolesny i stanowi zagrożenie dla słuchu, ale trwała utrata słuchu wystąpi przy długotrwały narażeniu (powyżej 8 godzin) na hałas powyżej 85 decybeli – w przybliżeniu odpowiada to dźwiękom pracującej kosiarki lub poziomowi hałasu wewnątrz kasku motocyklisty przy prędkości nieco ponad 100 km/h.

fot. EarPeace

Okazuje się, że to nie wybebeszone tłumiki, proste rury w dużych widlakach, lub otwarte konstrukcje używane na torach sportowych są największym zagrożeniem, chociaż z pewnością są szkodliwe dla słuchu. Najgroźniejszy jest… beztroski wiatr hulający wokół głowy motocyklisty. Wiatr atakuje bardzo podstępnie, bo generuje gwałtowne wibracje zarówno o niskiej częstotliwości, ale również gwizdy i poświsty o wysokiej amplitudzie.

Do około 65 km/h przeważa hałas silnika, wydechów i tło drogowe. Zwiększ prędkość, a hałas wiatru szybko staje się głównym czynnikiem sprawczym. W zależności od stylu jazdy na motocyklu, jadąc autostradą z prędkością 130 km/h, możesz być narażony na szumy przekraczające 110 decybeli. Jest to hałas odpowiadający wyciu piły łańcuchowej – natomiast dzienna dawka tak głośnego dźwięku nie powinna przekraczać 15 minut! W takich warunkach przejażdżka może trwać jedynie kwadrans.

fot. EarPeace

Mówiąc inaczej, zatyczki mają sens. Możemy zakupić dowolny wariant uniwersalny, albo bardziej wyspecjalizowany. W tej drugiej kategorii znajdują się choćby model EarPeace M, zaprojektowany do jazdy motocyklem. Główną cechą wkładek EarPace M jest ich regulacja, a dokładnie trzy zestawy filtrów montowanych we wkładkach. Mówiąc inaczej silikonowe wkładki mają dodatkowe, wymienne filtry, dzięki którym możemy regulować poziom wygłuszenia w pewnym, specjalnie dobranym zakresie.

Pierwszy zestaw przezroczystych filtrów obniża dźwięk o 11 dB, co daje znaczącą różnicę, ale jednocześnie oznacza możliwość wygodnego używania interkomu do komunikacji z pasażerem lub innymi motocyklistami, lub słuchania muzyki.

Kolejne, czarne combo filtrów obniża dźwięk o 19 dB, czyli idealnie nadaje się do jazdy solo, kiedy motocyklista chce uzyskać jak największą ochronę słuchu. Oczywiście nawet ten wariant nie likwiduje zewnętrznych dźwięków, bo nie o to przecież chodzi. Nadal słyszymy samochody i inne sygnały, które usłyszeć po prostu musimy ze względów bezpieczeństwa.

fot. EarPeace

Motocykliści nie lubią ograniczenia słyszalności. Jeśli wyłączysz otaczające dźwięki, nie będziesz przecież mógł dostatecznie skutecznie ogarniać ruch wokół ciebie. To najczęściej używany argument, ale prawda jest taka, że zatyczki nie pozostawiają użytkownika w całkowitej ciszy – po prostu czynią świat nieco mniej głośnym. To tak samo jak założenie okularów przeciwsłonecznych, które ograniczają intensywność światła i promieni wpadających do oczu, ale w konsekwencji poprawiają widoczność.

Zatyczki jedynie zmniejszają objętość dźwięku docierającego do uszu. Obroty silnika, warkot przejeżdżających obok samochodów, sygnały dźwiękowe karetek i inne odgłosy nadal są całkowicie słyszalne. W rzeczywistości zatyczki do uszu przede wszystkim skutecznie redukują hałas tła (wiatr), co pozwala usłyszeć ważne rzeczy!

Trzeci, czerwony zestaw znajduje się pośrodku, obniża dźwięk o 14 dB. Jeśli pierwsza wkładka nie przycina dźwięków wystarczająco, a najmocniejszy wariant sprawia, że słuchanie stanowi problem, należy wybrać właśnie ten typ wkładek. Każdy z nas ma inną czułość słuchu, zmieniają się również warunki otoczenia, stąd możliwość precyzyjnego dobrania filtrów może okazać się bardzo przydatna.

fot. EarPeace

Breloczek w kształcie cylindra, który znajduje się również w zestawie, jest w praktyce pojemnikiem na wkładki. Breloczek można przypiąć do kluczy dzięki czemu wkładki zawsze są pod ręką, kiedy ich potrzeba a do tego trudniej je zgubić.

Największym minusem EarPace M kosztuje jest cena, bowiem zestaw kosztuje ok. 100 zł (można znaleźć go m.in. na Amazonie). Podobne rozwiązanie jak EarPace proponuje również Senner, Zildjian i wiele innych firm, znacznie tańszy, dobry wariant stoperów sprzedaje Alpine (Alpine Moto Safe), a droższy Held (Held Pinlock).

fot. EarPeace

Niestety niezależnie od wyboru firmy, modelu i ceny, wkładki potrafią powodować po godzinie, dwóch lub dłużej, pewną bolesność ucha. Stąd dobra jakość materiału i wykonania ma znacznie, ale nie gwarantuje wygody i możemy dojść do wniosku, że uciążliwość użytkowania jest większa niż ograniczenie hałasu. Jeżeli problem po kilku użyciach nie znika, zazwyczaj oznacza to, że trzeba poszukać innego modelu, który nie będzie uciskał – różnimy się między sobą i stąd bierze się powyższy problem.

Pamiętajmy jeszcze o jednym. Nasz słuch degraduje się stopniowo, dlatego jego pogorszenia możemy nawet nie odczuwać przez wiele lat, ale to nie znaczy, że proces nie zachodzi! Chrońmy swój słuch żebyśmy za kilka, kilkanaście lat nie musieli żyć z problemem częściowej lub pełnej głuchoty – to realne zagrożenie w dzisiejszych czasach i szczególnie u motocyklistów.

%d bloggers like this: