Jak nie kupić kradzionego motocykla? Fachowcy doradzają

W związku z kradzieżą i szczęśliwym odzyskaniem trzech cennych motocykli w łódzkim (Indiana Scout Bobbera, BMW R 1200 GS, Ducati xDiavela S), w Waszych komentarza pojawiło się pytanie: Jak nie kupić kradzionego motocykla?

Udaliśmy się z tym problemem do specjalistów zajmujących się oględzinami motocyklowymi, prowadzącymi internetową bazę skradzionych motocykli, do mechaników i dealerów. Zapytaliśmy również przedstawicieli Indiana, BMW i Ducati oraz Policję (rzecznik@ld.policja.gov.pl) – która nas olała :D. Ponieważ odpowiedzi często się dublowały, zamieszczamy trzy, które uznaliśmy za najwartościowsze i uzupełniające się nawzajem.

Wiktor Zakrzewski, Oględziny Motocyklowe

Jak w naszym kraju nie kupić kradzionego motocykla? 100% recepty niestety nie ma. Znamy wiele przypadków, gdy ktoś po kilku latach posiadania motocykla nagle dowiaduje się, że jego pojazd był skradziony. W konsekwencji obecny właściciel musi bronić się przed zarzutem o paserstwo i oczywiście traci motocykl.

for. Marcin Muras/ Indian Scout Bobber skradziony w Łowiczu (i odzyskany)

Poniżej przedstawimy kilka rad co powinniśmy zrobić i co sprawdzić w motocyklu, by maksymalnie zabezpieczyć się przed ryzykiem nieświadomego kupna kradzionego jednośladu.

1. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości sprawdzamy pojazd na Policji, niemniej to również nie daje nam 100% pewności. Mimo wszystko, jeśli sprzedawca udostępni VIN do sprawdzenia, to już jest dobry znak.
2. Pod żadnym pozorem nie kupujemy motocykla bez kompletu dokumentów. Żadne dosyłania dokumentów nie powinny wchodzić w grę!
3. Nie kupujemy motocykla na „miękkim dowodzie”, bo i tak go nie przerejestrujemy.
4. Omijamy motocykle, które mają historię umów kilku właścicieli wstecz i żaden z nich nie miał pojazdu zarejestrowanego na siebie.
5. Warto by motocykl miał komplet oryginalnych kluczyków.
6. Sprawdzamy czy klucze pasują do wszystkich zamków w moto i czy stacyjka ma fabryczne śruby mocujące. Uszkodzona instalacja elektryczna lub stacyjka powinny dać nam do myślenia.

for. Marcin Muras/Ducati xDiavel S skradziony w Łowiczu (i odzyskany)

7. Kupujemy od właściciela pojazdu, a nie od kuzyna, ciotki, czy innego szwagra.
8. Sprawdzamy VIN nabity na ramie i tabliczkę/naklejkę znamionową. Weryfikujemy czy ma prawidłowe numery i czy przypadkiem nikt w nich nie grzebał. Ważne: Cyfry i litery powinny być wykonane tą samą techniką i stylem. Większość motocykli VIN ma wybity idealnie równo po lakierowaniu ramy. Jeśli coś wzbudzi nasze podejrzenia, lepiej odpuścić zakup lub dać do sprawdzenia ten numer profesjonaliście.
9. Warto sprawdzić jak długo właściciel posiada motocykl i w dobie social mediów sprawdzić sprzedawcę. Często ludzie chwalą się swoimi sprzętami w internecie. Mało kto pokazuje kradziony motocykl w necie, i posiada go kilka lat.
10. Omijajmy sprzedawców cwaniaków. Jeśli mamy wrażenie, że sprzedający coś kręci i kombinuje, to lepiej dać sobie spokój.
11. Kupujmy motocykle na chłodno, a żeby ostudzić emocje zabierajmy kogoś ze sobą.

Paweł „Pablo” Mierzwa,
wrocławski dealer Indian/Suzuki/MV Agusta

1. Sprawdzić pojazd w dostępnych bazach Cepik/ ubezpieczeniowych/dealerskich.
2. Sprawdzić ew. historię serwisową u „ostatniego” serwisanta. Motocykle to nie samochody, często nie mają bazy zleceń serwisowych dostępnej dla każdego serwisu. Najlepiej przedzwonić lub odwiedzić osobiście punkt serwisowy.
3. Rachunki za serwis i inne dokumenty dostarczone z nowym motocyklem przez producenta, a posiadane przez sprzedającego, dodatkowo uwiarygodniają pojazd.
4. Czy jest komplet kluczy ( 2 lub 3 lub 1 i pilot ), książeczka gwarancyjna , instrukcja?
5. Okazyjna cena nie wróży nic dobrego .
6. Czy sprzedawca zna historię pojazdu , czy jest jego właścicielem lub pełnomocnikiem właściciela?
7. Pod żadnym pozorem nie kupować bezpośrednio od obcokrajowca z pominięciem sprzedawcy.
8. Zakup z salonu/komisu na fakturę lub fakturę komisową zwiększa nasze bezpieczeństwo i jasno określa odpowiedzialność sprzedawcy za ew. wady prawne naszego zakupu.

for. Marcin Muras/BMW R 1200 GS skradziony w Łowiczu (i odzyskany)

9. Sprawdzić stan techniczny u dealera/serwisanta specjalizującego sie w danej marce. To najczęściej jedyna i najlepsza baza wiedzy o kupowanym modelu. Taki serwis najczęściej „na oko” już wie że np. nr VIN wygląda podejrzanie lub w tym roczniku nie było takiego malowania .
10. Zabrać ze sobą na oględziny doświadczonego motocyklistę lub sceptycznego kolegę – to nasz głoś rozsądku podczas zakupu.

Marek Szymański, Baza Skradzionych Motocykli

1. Przed dokonaniem zakupu motocykla, warto przyjrzeć mu się dokładnie. Należy zwrócić uwagę między innymi na zabezpieczenie fabryczne jakim jest blokada kierownicy. Najczęściej w trakcie kradzieży blokada ta ulega wyłamaniu.
2.Warto udać się ze sprzedającym na najbliższą Komendę Policji w celu weryfikacji nr VIN czy też oględzin motocykla. Niestety policja niechętnie dokonuje takich oględzin, jednak warto zawsze zadzwonić na komendę i umówić się na spotkanie.
3.Motocykle kradzione sprzedawane są również jako „sprowadzane” wówczas należy zwrócić uwagę na dokumenty jakie przedstawia nam sprzedający.
4.Niestety w Polsce większość skradzionych motocykli przeznaczona jest na części i w tym przypadku jako kupujący nigdy nie mamy pewności legalnego pochodzenia. Nieświadomie stajemy się paserami. Sami nakręcamy ten rynek, bo szukamy tanich, używanych części.

%d bloggers like this: