Nowe taryfy celne przeciwko Europie obejmowałyby motocykle średniej pojemności oraz części i akcesoria

Ostatnia eskalacja wojny taryfowej między Stanami Zjednoczonymi a Europą może po raz kolejny objąć motocykle importowane z Europy.

Aktualny rozdział zmagań, według Financial Post, dotyczy głównie samolotów. Jest to długotrwały spór, w którym każda ze stron oskarża drugą o nielegalne subsydiowanie producentów samolotów, Boeinga w USA i Airbusa w Europie. Najnowsze propozycje taryf celnych obejmowałyby również szeroką gamę innych importowanych do Stanów produktów, takich jak owoce morza, ser, wino, zegary ścienne, a nawet pędzle. Miałoby to również wpływ na motocykle o pojemności silnika od 500 do 700 cm3 oraz części i akcesoria motocyklowe.

Brzmi to trochę jak powtarzająca się historia i tak jest w istocie. W zeszłym roku UE przyjęła ostrą taryfę celną na amerykańskie motocykle w odwecie za decyzję administracji Trumpa o wysokich taryfach na europejską stal i aluminium. W wyniku tych poczynań polityków, marki takie jak Harley-Davidson i Indian musiały przenieść część produkcji poza granice USA.

Oczywiście niewielki zakres pojemności uwzględniony w najnowszej taryfie ogranicza liczbę modeli, których dotyczy problem. Na pewno obawiać może się KTM z 690 Duke i Enduro R, a także Husqvarna 701. Gorzej sprawa wygląda z częściami i akcesoriami, które również zostaną objęte wyższym cłem a problem dotyczy wszystkich motocykli. Trudno przewidzieć, jak problemy producentów części i akcesoriów, którzy sprzedają swoje produkty do USA, odbiją się na sytuacji w Europie.

Raczej nie powinniśmy liczyć na spadek cen u nas, natomiast producenci będą zapewne szukali nowych kierunków sprzedaży poza USA lub będą chcieli równoważyć wyższe koszty wyższą ceną, co oczywiście z miejsca odbije się na ich wynikach sprzedaży. Sytuacja na pewno jest trudna.

Niestety wojny taryfowe, które mają zresztą bardzo długą historię, powodują znacznie szkody dodatkowe w przypadku przedmiotów i segmentów produkcji, które nie mają nic wspólnego z faktycznym źródłem niezgodny pomiędzy adwersarzami.

Sztandarowym przykładem jest tak zwany „podatek od kurczaków” (ang. Chicken Tax), czyli taryfa na importowane do USA półciężarówki, która została wdrożona w odwecie za europejskie restrykcje celne i wyższą taryfę na kurczaki przywożone ze Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe, wojna miała miejsce w 1964 roku i… wciąż trwa – restrykcyjne stawki celne obowiązują do dziś.

%d bloggers like this: