Kawasaki wprowadza radarowy system ostrzegania kierowców

Kawasaki chce dołożyć do swoich motocykli radarowy system wykrywania zagrożeń, którego zadaniem będzie ostrzeganie kierowców w razie niebezpieczeństwa kolizji i interwencja za pomocą automatycznego hamowania.

fot. Kawasaki

Japoński producent złożył już patent na swój system, który wykorzystuje przednie i tylne radary oraz kontroluje hamulce wraz z przepustnicą. Rysunki patentowe, na których widzimy prawdopodobnie model Versys, wskazują, że przedni radar analizuje odległość od pojazdów, a w razie niebezpieczeństwa użyje hamulców i zdławi gaz, natomiast tylny radar zaalarmuje kierowcę w sytuacji, gdy pojazd nadjeżdżający z tyłu będzie przemieszczał się zbyt szybko.

fot. Kawasaki

Kawasaki nie jest jedynym producentem, który skupia się na nowej technologii. W podobny system będzie prawdopodobnie wyposażona Honda Goldwing nowej generacji. Również Ducati doda przedni i tylny radar, oraz cornering ABS, do całej swojej gamy motocykli już w 2020 roku. Analogiczne rozwiązania KTM pojawią się w 2021 roku.

fot. Kawasaki

Suzuki idzie własną ścieżką, przyjmując bardziej aktywną postawę, co oznacza, że technologia Japończyków ma być powiązana ze zautomatyzowanymi samochodami wysokiej klasy. Chodzi o łatwiejsze wykrywanie motocykli przez inne pojazdy.

fot. Kawasaki

Dodajmy jeszcze, że automatyczne lub awaryjne systemy hamowania zostały zatwierdzone przez UE i będą obowiązkowe we wszystkich nowych samochodach wyprodukowanych w Europie od 2020 roku. Na razie nie ma jeszcze mowy o podobnych restrykcjach względem motocykli, ale jak widać producenci nie mają w tej kwestii złudzeń i przygotowują się odpowidnio wcześnie.

fot. Kawasaki

Decyzja o wprowadzeniu automatycznych hamulców ma mocne uzasadnienie, w postaci badania przeprowadzonego przez Euro NCAP, w którym stwierdzono, że automatyczne hamulce awaryjne oznaczają redukcję rzeczywistych wypadków przy uderzeniu z tyłu aż o 38%.

Europejscy politycy głosowali również nad wieloma innymi obowiązkowymi technologiami bezpieczeństwa we wszystkich nowych pojazdach. Chodziło m.in. o rejestratory, czyli tak zwane „czarne skrzynki”, oraz automatyczne ograniczniki prędkości. Na szczęście te pomysły na razie przepadły.

%d bloggers like this: