Lightning Strike czyli 320 kilometrów zasięgu i od groma momentu. Czas powiedzieć “pa, pa” benzynowcom?

Lightning twierdzi, że Standard Strike oferuje najwyższej jakości projekt, wydajność i technologię w bazowej cenie 12 998 dolarów, czyli około 50 tysięcy złotych. Oczywiście w naszym kraju cena końcowa byłaby wyższa, nie mniej niż 60 tysięcy złotych. Ta kwota jest konkurencyjna tylko wtedy, gdy motocykl również, więc jak w istocie wygląda ten standard?

Standard Strike gwarantuje 90 KM i potężny moment obrotowy wynoszący 244 Nm! To więcej niż oferuje… Triumph Rocket III. Maksymalny moment obrotowy w konkurencyjnym Zero S to 110 Nm, a w Energica Ego 200 Nm. Nawet kosmiczny LS-218, również od Lightning, ma 200 KM ale „tylko” 228 Nm momentu (na papierze). Mówiąc inaczej, Standard Strike powinien zagwarantować bardzo dużo zabawy, tym bardziej, że jego masa to tylko 206 kilogramów.

Wspominając LS-218 warto nadmienić, że ogólna konstrukcja Strike’a opiera się właśnie na topowym modelu Lightning, ale jest zoptymalizowana do codziennego użytku. Amerykański producent zaproponował aerodynamiczne nadwozie, które ma zapewnić lepszy zasięg i wydajność. Nie chodzi jedynie o chwyt marketingowy, bo podczas jazdy autostradą specjalny kształt zapewnia prawie 30-procentową redukcję oporu aerodynamicznego przy 115 km/h, w porównaniu z innymi motocyklami elektrycznymi.

fot. lightningmotorcycle.com

Ciekawe linie Strike’a mają też swój walor wizualny i trzeba przyznać, że jest to jeden z ładniejszych motocykli o napędzie elektrycznym jakie ostatnio mogliśmy podziwiać. Zasięg tej jednostki to 115/160 kilometrów w trybie autostrada/miasto. Oprócz szalonego momentu Standard oscyluje w pobliżu większości istniejących motocykli elektrycznych, z wyjątkiem ceny.

Strike Standard dostępny jest od 12 998 dolarów, Strike Mid Range 16 998 dolarów, a Strike Carbon Edition można mieć za 19 998 dolarów. Wszystkie modele Strike wykorzystują chłodzony cieczą silniki indukcyjne (AC). Dla najtańszej wersji akumulator to wariant 10 kWh. W standardzie jest ładowanie z gniazdka z Poziomu 1 (ładowarka 3,3 kW).

fot. lightningmotorcycle.com

Poziom 2 trwa o wiele krócej – do pełnego naładowania potrzeba od dwóch do trzech godzin (ładowarka 6,6 kW), co przekłada się na dodatkowy koszt 1500 dolarów za urządzenie. Poziom 3, czyli szybkie ładowanie prądem stałym (DC), gwarantujące zasięg 160 kilometrów w ciągu 20 minut ładowania. To opcja dodatkowa, za którą ponownie trzeba zapłacić 1500 dolarów.

Model Strike Mid Range, zgodnie z nazwą, znajduje się pomiędzy modelem Standard a Carbon. Moc i moment pozostają takie jak w standardzie, ale ma pojemniejszy akumulator 15 kWh, co wpływa również na masę zwiększoną o 4,5 kg. Największą zaletą tego wariantu jest większy zasięg, który na autostradzie wynosi 170 km, a w mieście 240 km. Mówiąc inaczej Mid Range mógłby konkurować z Harleyem-Davidsonem LiveWire, ale oferowany jest za połowę ceny „elektryka” z Milwaukee. Ładowanie jest takie samo jak w przypadku modelu Standard, czyli Poziom 1 i 2.

fot. lightningmotorcycle.com

Strike Carbon Edition to wersja, którą Lightning określa „ostateczną”. Mocy rzeczywiście jest więcej, bo aż 120 KM, akumulator jest dwukrotnie pojemniejszy (20 kWh). Do tego dochodzi jeszcze szybkie ładowanie Poziomu 3, które jest standardem dla tego modelu. Zgodnie z nazwą, karoseria to wariant z włókna węglowego, a klient dostaje również ulepszony układ jezdny, czyli przednie i tylne zawieszenie od Ohlins, hamulce Brembo oraz rewelacyjny wyświetlacz wielofunkcyjny AIM Strada.

Strada wyświetla dane pochodzące z ECU lub czujników w przejrzysty sposób na specjalnie przygotowanych, prekonfigurowanych stronach. Prędkość, bieg, temperatura, czasy okrążeń, te i inne dane są prezentowane w zrozumiały i wyrazisty sposób. Dodajmy jeszcze maksymalną prędkość, która rośnie do 240 km/h oraz zasięg wynoszący 240 kilometrów na autostradzie i 320 kilometrów w mieście. Czy to wystarczy, żeby skusić zwolenników benzynowców do przesiadki na motocykl elektryczny?

fot. lightningmotorcycle.com

To pytanie za 20 tysięcy dolarów, ale jeśli mogę jechać 240 czy nawet 160 kilometrów, zatrzymać się na 20 minut i zrobić kolejne 160 kilometrów, myślę, że brzmi to całkiem nieźle jak na elektryczną maszynę sportową.

Podczas gdy inne motocykle elektryczne praktycznie wszystkie wydają się mieć jakąś poważną wadę – za wysoką cenę, mały zasięg lub za dużą wagę, linia modelu Lightning Strike wydaje się zapewniać najlepszą równowagę cech. Co ciekawe, motocykl nadal nie spełnia oczekiwań producenta, bo nie zapewnia obiecanego zasięgu 240 kilometrów w startowej cenie 12 998 dolarów. Mimo to, trzy opcje motocykla Strike oznaczają wybór dla początkującego nabywcy, fanatyka wydajności i klientów pośrodku.

Oczywiście powyższe dane pochodzą z tabeli producenta. Żebyśmy mogli przekonać się, jak to działa w prawdziwym świecie, musimy poczekać, aż pojawią się obiektywne testy wersji sprzedażowych. Tymczasem rezerwacje na Strike Standard, Strike Mid Range i Strike Carbon Edition są już otwarte. Warianty Carbon będą dostarczane jako pierwsze począwszy od lipca.

%d bloggers like this: