Kradzież motocykla oczami złodzieja: Co go zniechęca? Jak wybiera motocykle? Jakie błędy popełniają właściciele?

Jakiś czas temu na pewnym zagranicznym forum pojawił się pomysł, aby przekonać złodzieja motocykli do szczerej rozmowy w formule AMA, czyli Ask Me Anythings. Do rozmowy udało się namówić mężczyznę ze Stanów Zjednoczonych, który zawodowo trudnił się kradzieżą motocykli, ale skończył z tym procederem kilka lat temu. Ponieważ oryginalne materiały są dość chaotyczne, zebrałem dla Was najciekawsze wątki. Poczytajcie, warto!

Jaki typ motocykla kradłeś najczęściej i dlaczego?

Głównie supersporty. Są najczęściej rozbijane i najłatwiej znaleźć je pozostawione na zewnątrz, pod ładnymi kompleksami apartamentów. Następne w kolejności są harleye. Przez pewien czas kradłem również mocno podkręcone choppery, ze względu na to, że miały masę drogiego wyposażenia.

fot. pixabay

Co cię najbardziej zniechęca, kiedy widzisz motocykl i analizujesz go pod kątem kradzieży?

Osobiście mijam maszyny zniszczone, poobijane, ze zjechanymi oponami. Po prostu pojazdy, których nie warto kraść, bo potem będzie ciężko je upłynnić ze względu na dyskusyjną wartość, również mocno zużytych części.

Jaki jest najlepszy system bezpieczeństwa, który możemy zastosować?

Najlepiej zabezpieczysz moto jeśli nigdy, ale to NIGDY, nie będziesz go zostawiał na zewnątrz kompleksu apartamentów. Również za ogrodzeniem, na terenie takiego kompleksu. Apartamentowce w ładnej części miasta to miejsce, w którym złodzieje motocykli mogą „robić zakupy”. Nie zostawiaj motocykla na zewnątrz przez cały dzień lub noc. Jeśli musisz, to kotwy są dobre lub inne solidne punkty zaczepienia.

Gdzie powinniśmy umieszczać zapięcie łańcucha, żeby utrudnić kradzież moto poprzez przecięcie? Jak łatwo pokonać wysokiej jakości zapięcia?

Jeśli chodzi o zabezpieczenia pasywne, to tylko najgrubsze łańcuchy i to renomowanych marek. Przekładajcie przez ramę, nigdy przez przednie koło. O ile musicie, to ewentualnie przez tylne, bo wymiana zajmuje o wiele więcej czasu niż przednie. Blokada na tarczę hamulcową będzie działać dobrze kiedy to solidny, zatem drogi wariant, ale ponownie, tylko na tylnym kole. Nawet plecione linki stalowe wysokiej jakości są dobre. Można je oczywiście przeciąć, ale to zajmuje czas.

Jest jedna darmowa sztuczka, która natychmiast zniechęca do kradzieży. Jeśli zdejmiesz dźwignię sprzęgła, nigdzie nie pojadę. Oczywiście jeśli zostawiasz motocykl na całą dzień lub noc bez opieki, złodziej przyjdzie z własną dźwignią…

Co z lokalizatorami?

Rozwiązania typu LoJack są niezłe i trudne do pokonania dla amatorów i półprofesjonalistów, ale ktoś kto wie co robi, usunie system szybciej niż się spodziewasz. Problem z lokalizatorem polega na tym, że nie powstrzymuje przed kradzieżą, tylko służy do pomocy już po niej. Nawet jeśli motocykl wróci do właściciela w jednym kawałku, będzie miał od groma uszkodzeń, na przykład ramy po przełamaniu blokady kierownicy, rozwalony zapłon i wiele innych. No i jeśli złodziej się zorientuje w elektronice, to możesz dostać spalony wrak, albo kompletnie rozbity motocykl.

Czyli warto je stosować, czy nie?

Przede wszystkim potrzebujesz widocznego zabezpieczenia pasywnego, aby złodziejowi się nie chciało i ruszył dalej. Alarmy i inne wyjce są nieco skuteczniejsze, ale nie są związane bezpośrednio z patrolami policji, prawda? Usuwanie urządzeń elektronicznych jest oczywiście bardziej wymagającym wyzwaniem niż fizyczna walka z tarczą lub łańcuchem. Jakość instalacji alarmowej ma tutaj ogromne znaczenie. Ukryj alarm pod airboxem lub nawet w nim, a całe okablowanie wciśnij tak głęboko, jak się da. Dorzuć lokalizator w niestandardowej konfiguracji i będziesz miał dobry komplet. Trzeba jednak pamiętać, że prawie żaden dealer nie jest tak skrupulatny, żeby specjalnie wysilać się dla ciebie. To nie jego motocykl, więc dlaczego miałby szukać niestandardowych rozwiązań? Musiałbyś więc sam podziałać lub zamówić specjalny montaż.

Po jakim czasie walki z zabezpieczeniami złodziej się zniechęca?

Znam bardzo niewielu facetów, którzy mogą siedzieć z kamienną twarzą i przez godzinę rozpracowywać system. Większość decyduje się na kilkanaście sekund, może kilka minut, a jeśli nie mogą sobie poradzić z zabezpieczeniami, po prostu znikają. To, co jest kilkoma sekundami w normalnej sytuacji, wydaje się wiecznością kiedy twoje życie i wolność są zagrożone.

Co mógłbyś jeszcze dodać na bazie swoich doświadczeń?

Przede wszystkim nie zostawiaj zapasowego kluczyka gdzieś w schowkach! Mogę otworzyć bagażnik lub kufry za pomocą noża do masła. To dzieje się częściej niż myślisz, podobnie jak zostawianie kluczyka w stacyjce lub z tyłu, w zamku bagażnika!

%d bloggers like this: