Koszulki trawione dla rycerzy na motocyklach. To nie są zwykłe T-shirty!

Zawsze uważałem, że w temacie motocyklowej odzieży, którą nosimy pod kurtkami, nie ma co komentować. No bo co może być wyjątkowego w T-shircie, może poza odjazdową grafiką?

Żyłem sobie w tym przekonaniu całkiem długo, miedzy czasie ze smutkiem żegnając ulubione T-shirty, które nie przetrwały zawodów pływackich w pralce, gubiły aplikacje i nadruki, wreszcie płowiały jak stare zdjęcie prababci Zofii.

fot. Inforiders.pl

Okazuje się, że na moje złe doświadczenia jest recepta, która nazywa się koszulki trawione. Nazwa może trochę za bardzo kojarzy się ze sjestą po obiedzie, ale nie o to tu chodzi. Koszulki tego typu mają kilka niesamowitych cech, które sprawiają, że są po prostu o wiele lepsze od tradycyjnych modeli, a do tego ich cena nie jest absurdalnie wysoka jak to bywa w przypadku niektórych firm, każących srogo płacić za swoje logo i właściwie niewiele więcej.

Przede wszystkim koszulki trawione są absolutnie odporne na skutki prania, które tradycyjne modele T-shirtów pozbawiają barw, kształtu i naszych ulubionych motywów graficznych. Skąd się biorą te cuda? Otóż technologia produkcji koszulek trawionych to skomplikowany proces, podczas którego materiał zostaje poddany obróbce w temperaturze 200 stopni Celsjusza.

fot. Inforiders.pl

Właściwie proces przypomina pranie, tyle że automat, którego używa się w trakcie tego procesu, nie kosztuje 2000 zł w Euro AGD, ale kilka milionów złotych. Dodajmy, że programy są na pewno bardziej skomplikowane, a wyspecjalizowani operatorzy uczą się obsługi urządzenia kilka miesięcy. W efekcie czarny pigment z koszulki zostaje wypłukany.

Proste? Niby tak, ale chodzi o to, że wywab niejako „wgryza” się w tkaninę, co daje efekt miękkiego nadruku i nie tworzy się dodatkowa warstwa. Inaczej mówiąc, całe znakowanie odbywa się na poziomie materiału. To ma znaczenie, ponieważ technologia tego typu ma praktycznie dożywotnią trwałość w przeciwieństwie do nie za dobrej jakości nadruków cyfrowych, czyli DTG. Nie bez znaczenia jest fakt, że wywab jest ekologiczny, czyli w technologii tego typu nie stosuje się farb plastizolowych i wodnych.

fot. Inforiders.pl

Ostatecznym efektem jest T-shirt, który można prać i prasować bez obaw, że cokolwiek stanie się z nadrukiem czy koszulką. Koszulki trawione wymagają jedynie użycia najwyższej jakości bawełny, co akurat z punktu widzenia klienta jest kolejną zaletą.

Minusy? Jeśli ktoś bardzo lubi kolorki, na przykład meksykańskie czachy, to rzeczywiście surowa forma i wygląd koszulek trawionych może mu się nie spodobać. Tu nie ma miejsce na tęczowy music box, bo proces technologiczny ma pewne ramy, których nie można przeskoczyć. Za to efekt jest bezkompromisowy i wizualnie naprawdę świetny. Konkretne modele i ceny znajdziecie na Choppers Division.

%d bloggers like this: