Od 1 lipca pojazdy elektryczne mają być głośne!

Niedawno podziwialiśmy nową reklamę Harleya-Davidsona LiveWire, na której nie tylko prezentuje się świetnie, ale też brzmi jak startujący jumbo jet. To ciekawe, bo przecież jedną z wymienianych po wielokroć zalet pojazdów elektrycznych jest cicha praca silników, dzięki czemu mieliśmy po dziesięcioleciach hałasów odzyskać dźwięki otoczenia takie jak śpiewające ptaki, szum drzew i inne cudowności.

fot. Harley-Davidson LiveWire

Że tak się nie stanie wiedzieliśmy już od zeszłego roku. Wszystko przez pieszych, którzy pojazdów elektrycznych zwyczajnie nie słyszą i włażą pod koła aut zasilanych z gniazdka. Właściwie do nie dawna jeszcze myślałem, że chodzi jedynie o osoby z pewnym uszczerbkiem słuchu, ciamajdy albo uzależnionych od smartfonów, ale sam ostatnio zostałem zaskoczony przez hybrydowy pojazd, który poruszał się za mną osiedlową uliczką. Kierowca kulturalnie nie trąbił, a ja dopiero po chwili dostrzegłem, że się za mną toczy. Tych aut rzeczywiście nie słychać.

Niestety już 1 lipca to się zmieni, ponieważ tego dnia wszystkie nowe samochody w UE z silnikami elektrycznymi będą musiały zostać wyposażone w system emitujący dźwięk przypominający brzmienie silnika spalinowego. Dzięki temu piesi, a szczególnie niewidomi i niedowidzący będą bezpieczniejsi.

fot. Harley-Davidson LiveWire

System nazywa się AVAS (Acoustic Vehicle Alerting System). Jego zadaniem jest emitowanie dźwięku na zewnątrz auta podczas jazdy. Decyzją Komisji Europejskiej od lipca sprzedawane w Unii samochody z silnikami elektrycznymi nie obejdą się bez tego systemu, chociaż właściwie funkcjonuje już teraz w niektórych modelach, np. Hyundai Kona EV. Różnica polega na tym, że dotychczas kierowca mógł AVAS wyłączyć, a od lipca straci taką możliwość. W starszych autach producenci będą musieli zainstalować system do 2021 roku.

I jeszcze jedna ciekawostka. Dźwięk wydawany przez pojazd nie może być dowolny, lecz powinien być zbliżony do dźwięku wydawanego przez samochód tej samej klasy wyposażony w tradycyjny silnik. Jak to się ma do naszego jumbo jeta, czyli Harleya-Davidsona Live Wire? Otóż jeśli powyższe przepisy obejmą w stosownym czasie motocykle elektryczne, niedopuszczalne będzie, aby hałasował równie zaciekle. Z drugiej strony… Kto to będzie mierzył i sprawdzał?

%d bloggers like this: