Boss Hoss i Lamborghini Aventador w jednym stali domku…

W kategorii trajek widzieliśmy już najdziwniejsze wynalazki poczynając od połączenia Jawy z traktorem, przez różne wydumki z przeróbką garbusa włącznie, lub cudaczne konstrukcje w postaci Campagna V13R. Ale żeby pociąć skończone w formie Laborghini i najpotężniejszy seryjnie produkowany motocykl, w celu stworzenia nowej wersji stwora Frankensteina, to trzeba fantazję. Właściwie fantazję i pieniądze.

fot. bikesrepublic.com

Jedna z najdroższych trajek świata powstała w niemiecki oddziale marki Boss Hoss. Efektem prac inżynierów jest trójkołowiec na bazie Boss Hossa V8 i Lamborghini Aventador. O ile niektóre trajki wglądają rzeczywiście świetnie i bez problemu możemy uznać, że pasują do motocyklowego uniwersum, o tyle wydumka Boss Hossa nie jest ani przyjemna dla oka, ani praktyczna, ani sensowna. Szkoda mi zarówno Labo, jak i motocykla, który został poświęcony dla tego projektu, ale może Wy ocenicie ten pojazd wyżej.

fot. bikesrepublic.com

Wiemy, że sercem potwora jest widlasty silnik V8 o pojemności 6200 cm3 pojemności i 445 KM mocy. W praktyce silnik pochodzi od LS 445 Corvette odkąd Monte Warne założył firmę w 1990 roku w Dyersburgu w stanie Tennessee. I teraz pytanie: Gdybyś miał te dwa pojazdy, ciąłbyś je w celu stworzenia takiej trajki?

fot. bikesrepublic.com
%d bloggers like this: