Ural Transsib to specjalna wersja kultowego motocykla. Ma nawiązywać do… Kolei Transsyberyjskiej

Austriacki dealer marki Ural wydał limitowaną edycje kultowego pojazdu. Motywem przewodnim jest Kolej Transsyberyjska.

fot. ural.at

Niestandardowy wariant, który nazwano Ural Transsib, oparty jest na modelu Ural CT, ale ma mocniejszy silnik, zmieniony widelec, przednią szybę dla bocznego wózka i inne pomniejsze akcesoria. Mocniejszy silnik na pewno się przyda, bo Kolej Transsyberyjska to sieć o długości 9289 kilometrów, czyli całkiem spory dystans dla historycznego, ale wciąż żywego Urala.

fot. ural.at

Maszyna jest w ciemnozielonym kolorze z żółtym paskiem na zbiorniku paliwa i wózku bocznym. Napis, który znajduje się na pasku, w wolnym tłumaczeniu z rosyjskiego oznacza: „W wózku bocznym motocykla Ural można podróżować tak wygodnie, jak w kabinie pierwszej klasy Trans-Siberian Express”.

fot. ural.at

Motocykl wyposażony jest w brązowe siedzenia i sakwy, których projekt ma nawiązywać do foteli z wagonów kolejowych. Ural Transsib ma także skórzane wkładki do wózka bocznego, w które pasażer Urala może się zawinąć i zakopać, aby nie zmarznąć na dalekiej Syberii.

fot. ural.at

Kolejna innowacja, która na pewno przyda się w azjatyckiej części Rosji, to samowar dla pasażera. Nazwa może być jednak myląca, bo nie chodzi o urządzenie do przygotowywania herbaty, ale zamaskowaną w karnistrze butelkę wódki Samowar, do której dołączone są cztery kieliszki.

fot. ural.at

Powstało zaledwie 20 sztuk wersji Ural Transsib, ale piętnaście z nich już zostało sprzedanych. Warto się zatem pospieszyć, chociaż ekspedycyjny wariant motocykla nie jest tani. Austriacki dealer wycenia go na 13 850 euro bez podatków i ceł. Dodajmy, że standardowy model CT kosztuje „tylko” 10 500 euro.

%d bloggers like this: