Lightning Strike “zniszczy” LiveWire Harleya-Davidsona?

Lightning kontynuuje kampanię marketingową nowego elektrycznego superbike’a o nazwie Strike. Na najnowszym zdjęciu można dopatrzyć się zawieszenia renomowanej marki Ohlins. W motocyklach elektrycznych o ograniczonych budżetach często widzimy podstawowe elementy i części, którymi producenci równoważą koszty wciąż drogich silników elektrycznych i akumulatorów.

fot. Lightning Strike

Ze zdjęcia można również wywnioskować, ze rama i wahacz obrabiane są w technologii CNC. Ponadto do obudowy elektrycznego silnika podłączone są trzy kable, prawdopodobnie dla trójfazowego, bezszczotkowego silnika DC.

Chociaż nie można tego stwierdzić na podstawie zdjęcia, Lightning twierdzi, że silnik chłodzony jest cieczą. Nie jest to technologia niespotykana w przypadku motocykli elektrycznych, ale Zero, największa konkurencja Lightning, wciąż używa silników chłodzonych powietrzem. Konstrukcje tego typu, gdy zaczynają się przegrzewać, wchodzą w tryb Limp Home.

Kilka tygodni temu Lightning ogłosiło, że Strike pojawi się na rynku w cenie 12 990 dol. To dużo, ale jednocześnie zaledwie połowa kwoty, jaką trzeba wydać na nowego, elektrycznego LiveWire od Harleya-Davidsona.

Jeśli Strike będzie tak dobry jak obiecuje Lightning, Harley-Davidson może mieć wielkie problemy, żeby znaleźć klientów na swój motocykl ładowany prądem z gniazdka. Dodajmy jeszcze, że Strike rozpędzi się bez problemu do 240 km/h, a zasięg motocykla to aż 250 km. Do tego czas ładowania jest stosunkowo krótki i wynosi 35 minut. Brzmi bardzo obiecująco, ale na potwierdzenie tych rewelacji musimy poczekać jeszcze do premiery, czyli do marca.

%d bloggers like this: