Jak długo może trwać motocyklowa wyprawa? Rekordzistą jest Emilio Scotto

Miesiąc w siodle motocykla może wydawać się ekstremalnym wyzwaniem, a dwa lub pół roku? To oczywiście bardzo długo, ale argentyński poszukiwacz przygód wybrał się w podróż, która trwała znacznie dłużej…

fot. Emilio Scotto/The Longest Journey

Na ósme urodziny matka Emilio Scotto kupiła mu atlas świata. Chłopiec powiedział wówczas matce, że kiedyś wyruszy w trasę, która będzie biec przez wszystkie kraje świata.

Gdy był dorosły, dzięki zbiegowi przeznaczenia, karmy i szczęścia, dostał najbardziej niesamowitą maszynę: czarną Hondę 1100 Gold Wing. „To będzie mój bilet, aby zobaczyć świat”- powiedział do siebie. Bez pieniędzy i kart kredytowych, bez doświadczenia w podróżowaniu, Emilio pożegnał się z rodziną, wskoczył na motocykl i skierował w nieznane.

fot. Emilio Scotto/The Longest Journey

Emilio Scotto opuścił dom 17 stycznia 1985 roku, a wrócił… 2 kwietnia 1995 roku! W tym czasie przejechał 735 000 kilometrów i odwiedził 232 kraje. Całą podróż Emilio odbył jednym motocyklem, legendarną Hondą Gold Wing GL1100 z 1980 roku, którą nazwał „Czarną Księżniczką”.

fot. Emilio Scotto/The Longest Journey

Przez długich dziesięć lat „Księżniczka” wypiła 47000 litrów paliwa i 1300 litrów oleju. Do tego zużyła 86 opon i 12 akumulatorów. Siodło Hondy było zmieniane aż dziewięć razy. Trwały silnik Hondy również poddał się po kilku latach, ale był wymieniany tylko raz.

fot. Emilio Scotto/The Longest Journey

Po powrocie do domu Emilio napisał 224-stronnicową książkę pod tytułem „Najdłuższa podróż”, w której opisał swoją niesamowitą podróż. Książkę możecie zakupić na Ravelo.pl (link), a jeśli nadal nie jesteście przekonani czy warto, niedługo znajdziecie na Inforiders.pl recenzję.

%d bloggers like this: