10 powodów, dla których warto być motocyklistą

Co w motocyklizmie jest najlepsze? Dlaczego zawsze będą lepsze od samochodów? Oto dziesięć powodów, dla których warto wybrać dwa kółka. 

1. Dreszczyk emocji

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jazdy motocyklem jest to, że nic innego jej nie przypomina: emocje biorące się z symbiozy jeźdźca i maszyny to stan jedyny w swoim rodzaju. A kiedy odkręcasz manetkę i pochylasz się nad bakiem, jest jeszcze lepiej. A ryzyko? Jest wpisane w motocyklizm ale niczego mu nie odbiera, wręcz przeciwnie – sprawia, że stajesz się odpowiedzialny za swoje czyny. Jeśli jeździsz na motocyklu, po prostu to wiesz i rozumiesz.

fot. Ducati

Być może Rober Pirsing ujął to najlepiej w „Zen i sztuka obsługi motocykla: rozprawa o wartościach” starając się ująć fenomen jazdy na motocyklu w krótką myśl, cyt. „Jesteś w kontakcie ze wszystkim. Jesteś na scenie, a nie tylko jako widź. A poczucie rzeczywistości i bycia jest intensywne jak nigdy”.

2. Oszczędzasz paliwo

W porównaniu do samochodów motocykle najczęściej wychodzą na plus, chociaż nie zawsze. Ale nawet jeśli spalanie w Twoim motocyklu nie należy do najniższych, to i tak zazwyczaj oszczędzasz choćby dlatego, że do celu dojeżdżasz szybciej niż samochodem – jesteś w stanie przebić się przez korki i sprawnie wyprzedzić różnego autoramentu zawalidrogi.

3. Łatwe parkowanie

Z racji rosnącej liczby samochodów, parkowanie z roku na rok staje się trudniejsze i kosztowniejsze dla posiadaczy aut. Obecnie w Polsce jest zarejestrowanych ponad 22 mln samochodów osobowych! Dla porównania motocykli jest tylko 1,38 mln, a motorowerów 1,30 mln. Motocykl lub motorower można zaparkować zdecydowanie łatwiej i prościej niż samochód, na dodatek zazwyczaj za darmo. Jeśli chcesz się szybko dostać do centrum i bez problemu znaleźć miejsce do parkowania, jednoślad zawsze wygrywa z samochodem.

4. Koleżeństwo

Zauważyłeś żeby samochodziarze pozdrawiali się na ulicy? Oczywiście, że nie. Motocykliści czują się częścią dużej społeczności, a ta więź odróżnia nas od reszty świata motoryzacji. Fani Fiata Multipli lub Volkswagena Garbusa też mają swoje grupy, ale jeśli byłeś na jakimkolwiek zlocie samochodowym i motocyklowym, od razu poczujesz różnicę między nimi. To koleżeństwo jest jednym z najpiękniejszych aspektów motocyklizmu.

5. Indywidualność

Mimo że motocykliści są częścią dużej społeczności, mamy też tendencję do wyrażania swojej indywidualności. Sposobów jest wiele, ale najczęściej robimy to pracując ze swoim motocyklem: ulepszając go, personalizując. Sprawiamy, że motocykl staje się manifestacją naszej natury, osobowości, przekonań. To jest pięknie, bo ten proces nigdy się nie kończy. Motocykl wciąż się zmienia, podobnie jak my.

6. Mniejszy wpływ na środowisko

Bez dwóch zdań motocykle są bardzo wydajnymi środkami transportu, które w mniejszym stopniu niż auta oddziałują na środowisko. Matka Natura i tak robi już bokami, a zatem jeśli masz telepać się do pracy pięcioosobowym pojazdem o wadze półtorej tony, zdecydowanie korzystniej dla środowiska jest wybrać jednoosobowy, lekki motocykl.

7. Ułatwienia dla motocyklistów

Również w Polsce władze miast wreszcie dostrzegły, że motocykliści powinni mieć z racji swojej mobilności więcej praw, dlatego co raz częściej jesteśmy wpuszczani na buspasy. To olbrzymie ułatwienie w poruszaniu się po miejskiej dżungli, bo wydzielone pasy dla komunikacji miejskiej są zazwyczaj puste – autobusów nigdy nie ma tak wiele, żeby je zakorkować. Co prawda wciąż jeszcze wiele jest do zrobienia w tej kwestii, ale pierwsze kroki zostały już poczynione i nawet w Warszawie działa program pilotażowy na dwóch ulicach, który już okazał się sukcesem.

8. Szybkość jest tania

Kupując kilkuletnią Suzuki Hayabuse za ok. 30 tys. złotych, możesz bez kompleksów zmierzyć się z Ferrari za 3 mln złotych. Motocykle są piekielnie szybkie, chociaż zdecydowanie lepiej testować ich możliwości na torze, niż na publicznych drogach. W każdym razie na motocyklu możesz stosunkowo tani eksplorować i przekraczać własne granice szybkości.

9. Motocykle są cool

Spójrzmy prawdzie w oczy: Kiedy do baru, sklepu, zresztą gdziekolwiek, wchodzi facet z motocyklowym kaskiem pod pachą, to jakby nagle zrobiło się bardziej przygodowo i kolorowo, nawet jeśli gość przyszedł tylko na pocztę kupić znaczek. Może nie każdy właściciel dwóch kołek ma to sobie, ale zdecydowana większość na pewno. Co to takiego? To chyba setki przejechanych kilometrów z wiatrem we włosach i wpisane w motocyklizm ryzyko zmieniają człowieka – sprawiają, że jesteś bardziej prawdziwy, nawet jeśli brzmi to niezbyt sensownie.

10. Podróż i przygoda

Wędrówka w siodle motocykla ma w sobie coś z pokonywania szlaku przez dawnych, amerykańskich traperów. Na motocykl nie zapakujesz połowy wyposażenia domu, a jedynie najpotrzebniejsze rzeczy. Doświadczeni motocykliści widzą, że z każdym rokiem tych niezbędnych sprzętów jest mniej. Ostatecznie najważniejszy jest motocykl, a reszta to tylko okoliczności. Za to ten brak wyposażenia zmusza do szukania kontaktu z innymi ludźmi, a czy nie o to chodzi w podróży i przygodzie? Aby poznawać miejsca, a przede wszystkim ludzi?

%d bloggers like this: