Za 50 dni wiosna! Planujesz wcześniej zakończyć zimowanie? Na co musisz uważać?

Do wiosny zostało jeszcze 50 dni, czyli siedem tygodni, ale niektórzy niecierpliwi motocykliści wyruszą na drogi wcześniej, na początku marca, a to już za miesiąc! O czym powinniśmy pamiętać na początku sezonu?

Jeśli należysz do tych motocyklistów, którzy wypychają motocykl z garażu w pierwszy cieplejszy dzień nie patrząc na zalegający na poboczach śnieg, powinieneś być szczególnie ostrożny. Statystyki policji wskazują jednoznacznie, że na przedwiośniu co czwarta ofiara wypadku jest motocyklistą.

fot. Suzuki

Jeśli jeździłeś, nawet sporadycznie, również w zimie, poniższe porady nie są Ci potrzebne, ale jeżeli zimowałeś motocykl, to wielotygodniowa przerwa spowodowała, że twoje odruchy, spostrzegawczość i uwaga są na nieco niższym poziomie. W zimie i pod koniec najzimniejszej pory roku, panują również najtrudniejsze warunki na drogach, a dzień wciąż jest bardzo krótki.

Jeśli koniecznie musisz wyjechać na drogę, bo akurat w tym dniu, na termometrze jest 7 stopni Celsjusza i czujesz się gotowy na przygodę, przeczytaj poniższe porady. To nie zaszkodzi, a może pomóc.

1. Jedź ostrożnie

Chodzi tu o kilka kwestii i należy o nich wszystkich pamiętać. Po kolej. Po pierwsze trzeba uzmysłowić sobie konieczność ponownego oswojenia się z jazdą na motocyklu. Z tymi umiejętnościami jest jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina, ale wypaść z wprawy jest bardzo łatwo. Pewne odruchy rdzewieją, ulegają przytępieniu. Do tego dochodzą wrażenia z jazdy po zimowaniu, mówiąc krótko – ekscytacja, która nie idzie w parze z ostrożnością, wzmożoną uwagą na drodze i śledzeniem poczynań innych uczestników ruchu drogowego.

Po kilku dniach wyuczone zachowania powracają, ale potrzeba na to nieco czasu i świadomości, że problem istnieje. Konieczna jest po prostu odrobina zdrowego rozsądku i myślenie, tym bardziej, że drogi również nie są takie jak w szczycie sezonu.

2. Błoto, piach i sól

Mówimy o błocie pośniegowym, brązowej brei oraz efekcie pracy pługopiaskarek, które przez zimowe miesiące wysypują na drogi tony soli oraz piasku. Zanim odpowiednie służby uprzątną cały ten bałagan minie kilka tygodnia albo i więcej. To zresztą nie koniec kłopotów, bo dochodzą jeszcze częste uszkodzenia nawierzchni.

3. Dziury i pułapki

Szczególnie mniejsze dziury mogą być wypełnione błotem lub piachem – dla szerokiej opony samochodowej to nie problem, ale dla wąskiego, przedniego koła motocykla może to być zabójcza pułapka.

Foto: materiały prasowe

Woda spływająca zimową porą na drogi wielokrotnie zamarza i rozmarza. Między czasie wnika w strukturę podłoża i po prostu rozsadza nawierzchnię. Proces ten jest przyspieszany przez ruch samochodów, które pogłębiają usterki drogi.

Co roku na wiosnę dziur jest tak wiele, że ostatnie znikają dopiero pod koniec lata. Każdego roku GDDKiA przeznacza ponad pół miliarda złotych na remont zniszczonych podczas zimy dróg. To i tak nie wystarcza.

4. Zasada ograniczonego zaufania

Temat stary jak świat i wiecznie wałkowany. Na tyle oczywisty, że często… lekceważony. Pozostali użytkownicy ruchu drogowego rzeczywiście szybko oswajają się z brakiem motocyklistów w trakcie kilku najzimniejszych miesięcy w roku. Kiedy jednoślady wracają na drogi, samochodziarze ich zwyczajnie nie widzą.

To efekt pamięci wzrokowej, zaprogramowanej na pojazdy o gabarytach samochodów. Mniejsze i zarazem szybsze jednoślady zwyczajnie umykają z pola widzenia kierowców aut. Nawet w sytuacji, kiedy motocyklista jest w pełni przekonany, że kierujący samochodem doskonale go widzi (jak w przykładzie na zdjęciach), należy tak dostosować prędkość motoru, aby można było w razie czego zatrzymać się lub ominąć przeszkodę.

5. Nie zapomnij o kondycji

Rozpoczynając na nowo przygodę z motocyklem po zimowej przerwie nie wszyscy mają kondycję Valentino Rossiego. Jazda motocyklem jest czynnością o wiele bardziej siłową, związaną z poczuciem balansu i równowagi. W przeciwieństwie do kierowcy samochodu, który zalega wygodnie w miękkim fotelu, motocyklista potrzebuje trochę krzepy, nawet po to, żeby móc zmagać się z nacierającym wiatrem i bocznymi podmuchami generowanymi na przykład przez pędzące jak szatan samochody ciężarowe.

Dla własnego bezpieczeństwa warto wybrać się kilka razy na siłownię lub przez parę dni wykonywać proste zestawy ćwiczeń składające się z pompek, ćwiczeń równowagi, wzmacniających ramiona i obręcz barkową. Przykładowe ćwiczenia można bez problemu znaleźć w Internecie.

6. Zweryfikuj stan motocykla

Czy opony mają dobry stan bieżnika i odpowiednie ciśnienie? Hamulce są niezawodne a klocki niezużyte? Koniecznie trzeba też sprawdzić układ elektryczny ze wskazaniem na oświetlenie wraz kierunkowskazami i sygnałem dźwiękowym.

Foto: rideitwrenchit.com

Oczywiście dobrze wykonać zwyczajowy, całościowy serwis motocykla, najczęściej przeprowadzany właśnie na wiosnę i obejmujący kontrolę wszystkich głównych podzespołów oraz wymianę oleju, chyba że wymieniłeś okej jesienią, przed zimowaniem.

7. Ubierz się ciepło!

Wspomniane wyżej zagrożenia, np. wynikające z nieuwagi automobilistów, którzy przez kilka miesięcy nie mieli styczności z motocyklistami, warto zminimalizować odpowiednim strojem wyposażonym w odblaskowe elementy. Może to nie wygląda zbyt pięknie, ale życie jest ważniejsze niż moda. Jeśli twój strój pozbawiony jest świecących odbitym światłem patentów, można tymczasem założyć na ramiona nawet zwykłe rowerowe taśmy, które świecą się jak psu… obroża.

Dobrym rozwiązaniem jest również kompleksowy system ochraniaczy i zabezpieczeń, a także niezbędna izolacja termiczna i wodoodporny strój. Bardzo wczesną wiosną może nas spotkać na drodze zarówno obfity opad śniegu jak i marznący deszcz. Trzeba być do tych skrajnych warunków odpowiednio przygotowanym.

Będzie już tylko lepiej

Sezon motocyklowy w Polsce trwa dość długo ale nie przez cały rok. Tego nie zmienimy, ale możemy zapewnić sobie minimum bezpieczeństwa przestrzegając kilku powyższych zaleceń. Nie są to skomplikowane sprawy, właściwie są zupełnie proste. Wystarczy jedynie odświeżyć sobie tę wiedzę przed odpaleniem motocykla. Dni będą już co raz dłuższe, a każdy z nich przybliża nas do początku sezonu. Jeśli postanowisz wystartować wcześniej niż inni, po prostu nie szalej, bądź ostrożny i pamiętaj, że rutyna zgubiła wielu motocyklistów.

%d bloggers like this: